Oman od A do Z: najciekawsze miejsca i informacje praktyczne

5/5 - (1 hlasů)

Sułtanat Omanu to państwo na samym cyplu Półwyspu Arabskiego. W ostatnim czasie wciąż zyskuje na popularności, nie tylko jako zimowa ucieczka w ciepło, ale zwłaszcza dzięki swoim pięknym kanionom, majestatycznym twierdzom, bogatej florze morskiej czy wyprawom na pustynię lub w góry.

Oman – dlaczego tam jechać

  • Wadi i księżycowy krajobraz – spieczona
    kamienista pustynia towarzyszy turystom na każdym kroku, a ostre skały, które będą
    obramowywać wasze wycieczki, wyglądają naprawdę jak z innej planety. Góry przetykają
    kaniony (wadi) i wiele z nich oferuje też możliwość kąpieli
  • Góry i znowu kaniony – omańskie góry sięgają
    wysokości trzech kilometrów. Śniegu tu nie oczekujcie, ale płaskowyże na 2 km oferują
    miejscowym mile widzianą ucieczkę z rozpalonych nizin, a podróżnym wiele ładnych treków
    i widoki w głębokie kaniony
  • Twierdze i opuszczone miasta – góry i oazy
    potrafiły zatrzymać cenną wodę, o którą toczyły walki miejscowe plemiona i europejscy
    zdobywcy. Dlatego Oman jest usiany twierdzami i fortecami, które możecie szczegółowo
    zwiedzać. Wiele z nich jest odrestaurowanych, ale dziesiątki opuszczonych osad kuszą
    turystów do zbadania starych ruin.
  • Wyjątkowa kultura i meczety – Większość
    Omańczyków wyznaje ibadycki odłam islamu, który cechuje duża tolerancja.
    Miejscowi mężczyźni tradycyjnie odziani w białe tuniki (diszdasza) i czapeczki lub turbany są
    tak samo jak kobiety, zakryte przeważnie w czarnej abai, bardzo gościnni, a omańska
    kuchnia stanowiąca miks arabskich i afrykańskich smaków jest bardzo bogata.
Jedna z omańskich twierdz - Bahla Fort
Jedna z omańskich twierdz – Bahla Fort

Oman – mapa najpiękniejszych miejsc

Dla waszej łatwiejszej orientacji i planowania przygotowaliśmy dla was szczegółową mapę z najpiękniejszymi miejscami Omanu.

Mapę możecie wyświetlić bezpośrednio w mapach Google. Mapę da się wyeksportować i wczytać do którejś z aplikacji mobilnych Maps.me albo Locus mapa. W przypadku, gdy wybieracie się na piesze wędrówki, polecamy właśnie Locus albo offline Mapy.cz.

Noclegi

Poza dużymi hotelami na plażach mało dotąd odkryty przez turystów Oman nie oferuje zbyt wielu możliwości noclegu. W każdym większym mieście znajdziecie kilka hoteli i pensjonatów, które najłatwiej znajdziecie na Bookingu czy Agodzie. Hostele praktycznie nie istnieją.

Co jest natomiast w Omanie łatwe, to biwakowanie. Na większości terytorium można biwakować bez ograniczeń, które obowiązują tylko w niektórych wojskowo lub inaczej ważnych miejscach, zwykle ogrodzonych. Zwłaszcza w górach miejsca kempingowe są oznaczone i przeważnie znajdziecie na nich też kilka namiotów. Klasycznych kempingów z zapleczem sanitarnym albo miejscem do gotowania ale w Omanie nie szukajcie. Jedzenie i środki higieny będziecie musieli zapewnić sobie sami.

Przy biwakowaniu znajdźcie sobie wyniesione miejsce, bo nawet mały przelotny deszcz daleko w górach może zamienić wyschnięte koryto w dziką rzekę bardzo szybko, zwłaszcza jesienią. Przywieźcie też wygodną karimatę, bo namiot będziecie musieli rozbić wprost na twardym skalistym podłożu.

Szczególnym pomysłem na nocleg są resorty w pustynnym regionie Wahiba (Sharqiya) Sands. Tutaj możecie zarezerwować pustynny namiot w którymś z kempów, które znów najłatwiej znaleźć online. Także na pustyni można nocować we własnym namiocie, ale zaleca się mieć przewodnika, który doradzi wam, jakie miejsca nadają się do biwakowania.

Stolica Omanu - Muscat
Stolica Omanu – Muscat

Pogoda, kiedy wyruszyć

Oman, nie tylko jeśli chodzi o pogodę, trzeba podzielić na dwa regiony. Wschodnie wybrzeże z górami wokół stolicy Muscatu i zachód wokół ośrodka Salalah. Wschód jest popularny na wyjazdy krajoznawcze. Zachód, który również skrywa kilka pięknych miejsc, jest lubiany za swoje nadmorskie kurorty i przyjemniejszy klimat.

Okolice Muscatu z jego twierdzami, wadi i górami najlepiej odwiedzić między październikiem a marcem, przy czym zimowe miesiące styczeń, luty i marzec są najbardziej idealne, bo nie ma jeszcze upału i skończyły się już jesienne przelotne deszcze, które potrafią w suchym krajobrazie wywołać błyskawiczne lokalne powodzie. W kwietniu temperatury zaczynają przekraczać 40 °C i większość ludzi bardzo ogranicza aktywności na zewnątrz.

Zachód z centrum w Salalah jest idealną destynacją przez cały rok. Najciekawszym czasem na odwiedziny jest jednak zdecydowanie okres charif, czyli sezon monsunowy trwający od lipca do września, kiedy wprawdzie zaskoczą was częste deszcze, ale okoliczny pustynny krajobraz jest jak za sprawą cudu zalany soczyście zielonymi roślinami.

Twierdza Al-Hazm
Twierdza Al-Hazm

Oman – wizy i warunki wjazdu

Obywatele Polski potrzebują do wjazdu do sułtanatu Omanu wizy, którą można uzyskać albo po przyjeździe (jeśli przedłożycie potwierdzenie, że macie opłacony hotel), albo załatwić online na https://evisa.rop.gov.om/, przy czym załatwienie zwykle nie trwa dłużej niż kilka dni. Większość linii lotniczych bez wizy lub potwierdzenia z hotelu nie wpuści was nawet na pokład.

Do wjazdu musicie mieć paszport ważny przynajmniej 6 miesięcy od wjazdu do kraju.

Loty, czyli jak dostać się do Omanu

Do Omanu lata kilka linii lotniczych, które dowiozą was do stolicy Muscatu albo do oddalonego o 1000 km Salalah na zachodzie kraju. Między oboma miastami kursują kilka razy dziennie regularne połączenia, tak samo jak łatwo dostaniecie się tu z popularnych lotnisk przesiadkowych w Dubaju czy Katarze. Bilety radzimy szukać na czeskim Skyscanner.cz. Przeczytajcie nasz szczegółowy poradnik, jak szukać tanich lotów.

Typowe omańskie białe domki
Typowe omańskie białe domki

Po przyjeździe do Omanu

Poza procedurami imigracyjnymi (załatwienie wizy i pieczątka w paszporcie) nie oczekujcie na omańskiej granicy żadnych opóźnień.

Karta SIM

Obaj główni operatorzy telefoniczni oferują taryfy turystyczne, które poza internetem zawierają też rozmowy międzynarodowe. Firmy telefoniczne blokują bowiem połączenia przez komunikatory jak Skype czy WhatsApp, co da się rozwiązać za pomocą VPN, którą trzeba jednak zainstalować przed wjazdem do kraju, albo właśnie dzięki rozmowom międzynarodowym w turystycznych pakietach.

Visitor Pack od Ooredoo i Tourist Pack od Omantelu są bardzo podobne i radzimy kupić je od razu w hali lotniska, bo stoiska operatorów w mieście nie zawsze je mają, a Omańczycy są przyzwyczajeni doładowywać telefony online albo w kioskach, które jednak karty SIM wam nie sprzedadzą. Do załatwienia karty SIM zostaniecie poproszeni o okazanie paszportu, a płatności można dokonać także kartą.

Alkohol

W Omanie jest bardzo trudno kupić alkohol. Sprzedają go tylko zarejestrowane hotele, więc jeśli nie jedziecie do plażowego kurortu i potrzebujecie do życia alkoholu, lepiej jest jakiś przywieźć. Każdy niemuzułmanin powyżej 21 lat może przywieźć do 2 litrów wina lub alkoholi wysokoprocentowych.

Jeśli jednak chcecie zaoszczędzić miejsce w bagażu, można kupić alkohol przy przylocie do Muscatu w całodobowym sklepie przy odbiorze bagażu. Jeżeli z tej możliwości nie skorzystacie, przygotujcie się, że w hotelu piwo może kosztować spokojnie i 300 koron.

Górski trek pod najwyższą górą Jebel Shams, Oman
Górski trek pod najwyższą górą Jebel Shams

Transport po Omanie

Oman da się objechać tylko na dwa sposoby – jako wyjazd zorganizowany albo samochodem. Pojazdy są tu stosunkowo tanie, benzyna również, a wysokie temperatury przez znaczną część roku sprawiają, że transport zbiorowy nie ma wielu klientów, i tak nie prosperuje. Autobusem dostaniecie się najwyżej między dużymi miastami jak Muscat, Nizwa, Sur i Salalah, ale na wyprawę do kolejnych popularnych celów będziecie potrzebować auta.

Dwa koła napędowe czy cztery

Podstawowym pytaniem pozostaje więc, jakie auto wypożyczyć. Jeśli wasze finanse pozwolą wziąć z wypożyczalni auto z napędem na wszystkie cztery koła, nie ma o czym mówić. Samochody z napędem obu osi są jednak mniej więcej dwa razy droższe, a do większości miejsc dostaniecie się i drogą asfaltową.

Terenówka daje wam swobodę zjechania wszędzie z drogi, zajrzenia między ostre skalne turnie i cieszenia się przejażdżką przez spieczony górzysty krajobraz. Możecie nią wjechać na pustynię, ale jeśli nie umiecie jeździć po wydmach, to jazdy specjalnie nie użyjecie. Pustynne kempy zawsze oferują tani transport od najbliższej drogi. Jeśli natomiast chcecie sobie jazdę po piasku użyć, pustynne kempy mają ją zwykle w ofercie jako atrakcję albo istnieje kilka miejsc, gdzie nauczą was jazdy po wydmach.

Jedynym miejscem, gdzie auto terenowe jest naprawdę potrzebne, są góry. Do hoteli i szlaków w Jebel Akhdar bez niego was nawet nie wpuszczą, podczas gdy drogę do Wielkiego Kanionu zwanego Jebel Shams pokonacie i zwykłym autem. Tego jednak nie można polecić, bo niektóre strome podjazdy nie są takim autem łatwo przejezdne, zwłaszcza przy deszczu, który w górach może przyjść znienacka. W dodatku będziecie opóźniać pozostałych uczestników ruchu. Na szczęście tam, gdzie kończy się asfalt, stoi zwykle przedsiębiorczy tubylec i za opłatą zawiezie was w góry swoim dżipem.

Autostop

Sami tego nie próbowaliśmy, ale internet opisuje (na przykład Hitch-wiki), że jeżdżenie autostopem w Omanie jest łatwe. Nie ma żadnego powodu w to nie wierzyć, bo drogi mają szerokie pobocza, gdzie auto łatwo się zatrzyma, a Omańczycy są bardzo przyjaźni i często też ciekawi, więc chętnie sobie z autostopowiczem po drodze pogadają.

Oman - transport
Uwaga na wielbłądy na autostradzie

Oman – pieniądze i orientacyjne ceny

Oman używa jako waluty riala, który ma skrót OMR. Wszystkie ceny są podawane w tej walucie, ale wiele miejsc przyjmuje też pieniądze z okolicznych krajów w unii o skrócie GCC, do której należą na przykład Emiraty czy Katar. Płatność w rialach albo kartą płatniczą jest jednak zdecydowanie najpowszechniejsza. Gotówki będziecie potrzebować zwłaszcza w taksówce albo na targowiskach, ale restauracje i sklepy normalnie przyjmują karty.

Ciekawostką jest, że jeden rial to tysiąc miejscowych halerzy zwanych baiza. Turystów często myli cena zapisana jako 10.000, co oznacza dziesięć riali, a nie dziesięć tysięcy.

Aktualny kurs: 1 OMR = [convert number=1 from=”omr” to=”czk” dp=”2″] CZK

Bankomaty

W miastach nie ma żadnego problemu znaleźć bankomat, a wypłacić możecie nawet kilkaset riali (100 OMR to około 6000 CZK). Wiele lokali przyjmuje też karty płatnicze, na przykład większość twierdz umożliwia wyłącznie płatności elektroniczne, choć wstęp bywa 0.500, czyli około 30 CZK.

Orientacyjne ceny

Ogólnie Oman jest stosunkowo drogi. Lokalna produkcja żywności jest skromna i wszystko poza rybami i daktylami trzeba importować, czemu odpowiadają też wyższe ceny. Wielu mieszkańców pracuje dla rządu, który korzysta z zasobów ropy, by zapewnić ludziom dobre warunki życia, i dlatego ludzie mają przyzwoite dochody i na ceny nie narzekają.

Najtaniej jest kupować na targowiskach, tych jednak nie ma wiele i często musicie kupić całą skrzynkę owoców. Z domów handlowych najtaniej wychodzą Lulu i Ramez, Carrefour oferuje drogę pośrednią, a Spiney’s to droższy sklep w bogatszych dzielnicach. Jak już pisaliśmy, alkoholu nie można w sklepach kupić, a w hotelowych barach jest bardzo drogi.

OMRCZK
Nocleg15 – 20 [convert number=15 from=”omr” to=”czk” dp=”0″] – [convert number=20 from=”omr” to=”czk” dp=”0″]
Jedzenie w restauracji2 – 5 [convert number=2 from=”omr” to=”czk” dp=”0″] – [convert number=5 from=”omr” to=”czk” dp=”0″]
Woda (1.5l)0,2 [convert number=0.2 from=”omr” to=”czk” dp=”0″]
Benzyna (1l)0,2 [convert number=0.2 from=”omr” to=”czk” dp=”0″]
Wstępy0,5 – 5 [convert number=0.5 from=”omr” to=”czk” dp=”0″] – [convert number=5 from=”omr” to=”czk” dp=”0″]
Kawa0,5 – 2 [convert number=0.5 from=”omr” to=”czk” dp=”0″] – [convert number=2 from=”omr” to=”czk” dp=”0″]
Targ w Muscacie
Targ w Muscacie

Jedzenie w Omanie

Skosztować miejscowych specjałów to na pewno przeżycie, zwłaszcza jeśli lubicie ryż i jagnięcinę. Ryż z mięsem jest właściwie daniem podstawowym, które serwują w każdej restauracji, a mięso jest albo pieczone, grillowane, albo mielone i grillowane jak kebab. Przysmakiem jest na przykład Shuwa, gdy mięso piecze się kilka godzin, a nawet dni.

Poza kuchnią lokalną natkniecie się też na indyjskie, tureckie, irańskie czy libańskie restauracje, które obok wielu imigrantów polubili też miejscowi. Jako przystawka i deser służą daktyle lub pasta daktylowa i mocno przyprawiona kawa. Uwaga, miejscowi zawsze nalewają najwyżej pół kubka kawy, ale nie boją się wypić kilku kolejek, bo kawę piją z kieliszków do wódki.

Wskazówka na restaurację w Muscacie

Zjeść kolację w lokalu Kargeen w stolicy to na pewno niezapomniane przeżycie. Nie dość, że użyjecie ogromnych kadzielnic buchających chmurami pachnącego dymu i możecie zamówić wiele tradycyjnych dań, a nawet obserwować kucharzy przy przygotowywaniu niektórych potraw. Lubianym dodatkiem jest fajka wodna, którą potrafią tu przygotować i z wydrążonego arbuza albo inaczej wkomponować świeże owoce. Do tej restauracji lepiej jest darować sobie plażowy strój, weźcie raczej spodnie i koszulę, a panie mogą włożyć ładną sukienkę i sweterek. Sporo stolików jest na zewnątrz i zwłaszcza w zimowych miesiącach wieczorem może być zimno.

Typowe omańskie jedzenie
Typowe omańskie jedzenie

Oman – język

W Omanie mówi się, tak samo jak w okolicznych krajach, po arabsku. Dzięki znacznej liczbie imigrantów wszyscy dobrze znają też angielski, bo inaczej nie dogadaliby się w sklepie, gdzie za kasą normalnie spotkacie Hindusa, Pakistańczyka albo Kenijczyka. Jedyni, którzy tradycyjnie angielskiego zbyt wiele nie przyswoili, to taksówkarze, którzy muszą być z mocy prawa Omańczykami i przeważnie umieją tylko kilka łamanych zdań.

Przywitać możecie się tradycyjnym salam alejkum, ale angielskie Hello przeważnie wystarczy. Podziękujecie słowem szukran.

Bezpieczeństwo w Omanie

Oman jest jednym z najbezpieczniejszych krajów w regionie, a może i na świecie. Prawo islamskie tradycyjnie zabrania czynów kryminalnych, co Omańczycy bardzo respektują, a imigranci z kolei nie chcą być wydaleni, więc musicie mieć naprawdę pecha, żeby zostać okradzeni. Ceny za usługi lepiej jednak ustalcie z góry, bo zawyżony przejazd taksówką czy towar na targu wprawdzie nie jest częsty, ale możecie się z tym spotkać.

Ponieważ najpowszechniejszym sposobem transportu jest samochód, najczęstszą sytuację, w której mogą powstać nieprzyjemności, znajdziecie w ruchu drogowym. Przepustowość dróg wyraźnie przewyższa jednak liczbę pojazdów i poza korkami w godzinach szczytu albo przy ulewnym deszczu będziecie się na drodze czuć raczej samotnie. Uważać musicie zwłaszcza na rondach, gdzie obowiązuje pierwszeństwo zjazdu z wewnętrznego pasa, a omański kierowca przy zjeździe nie będzie się trudzić kierunkowskazem. Ogólnie są jednak Omańczycy bardzo uprzejmymi kierowcami i chętnie was w ruchu wpuszczą.

Wybrzeże Sur
Wybrzeże Sur

Praktyczne informacje, które powinniście znać przed podróżą

  • Będziecie potrzebować przejściówki do gniazdka. Oman używa typu G przy napięciu 240V i częstotliwości 50Hz. Spotkacie się jednak też z gniazdkiem kombinowanym, do którego włożycie większość europejskich wtyczek. Te są jednak rzadsze, dlatego lepiej zaopatrzcie się w adapter, który można kupić i w supermarketach na miejscu
  • Woda z kranu jest zdatna do picia, ale chodzi o odsoloną wodę z morza, której nie zaleca się do długotrwałego picia. Ponieważ może zawierać miejscowe mikroby, do których nie jesteście przyzwyczajeni, radzimy pić raczej wodę butelkowaną, ale herbatę spokojnie sobie z niej zróbcie
  • Słońce potrafi naprawdę bardzo palić, dlatego smarujcie się dokładnie kremem z filtrem i nie bójcie się nawet pięćdziesiątki
  • Dniami weekendowymi są piątek i sobota, podczas gdy w niedzielę już się pracuje. Zwłaszcza w piątek uważajcie, żeby zabytki były otwarte, bo ich strażnicy muszą iść na modlitwę, a po niej nie ma już sensu pracować.
  • Meczety można odwiedzać między 8 a 11 z wyjątkiem piątku i musicie mieć długie spodnie, długi rękaw, a kobiety chustę na głowie, co przy wejściu sprawdzą. Przy dużych meczetach zawsze jest dość przedsiębiorczych ludzi, którzy za riala czy dwa wypożyczą wam odpowiedni strój.
  • Nie parkujcie tyłem do meczetu ani pałaców. To brak szacunku i możecie dostać też mandat.
  • Nie musicie koniecznie chodzić w długich spodniach, ale unikajcie nadmiernego odsłaniania się. Poza wizytą w meczetach nie ma potrzeby, aby kobieta zakrywała włosy.
  • Nie fotografujcie wielbłądów przy autostradzie. To ciekawskie zwierzęta i często zwabicie je na drogę, gdzie grozi im potem zranienie. Na mniejszych drogach spokojnie się zatrzymajcie i wesoło pstrykajcie migawką.

Co spakować

  • Strój kąpielowy
  • Wygodne ubranie, w tym długie nogawki i
    rękawy
  • Krem z filtrem 50
  • Okulary przeciwsłoneczne
  • Nakrycie głowy i chustę
  • Sandały
  • Solidne buty, jeśli chcecie chodzić po górach
  • Bluzę, którą docenicie zwłaszcza
    w przeklimatyzowanych restauracjach i sklepach
Meczet Al Ameen w Muscacie
Meczet Al Ameen w Muscacie

Oman – ciekawe miejsca, które warto odwiedzić

Sułtanat Omanu można podzielić na dwa regiony turystyczne. Okolice Muscatu, gdzie znajdziecie kaniony (wadi), góry, mnóstwo twierdz i niezliczone plaże, oraz zachodni region Dhofar z centrum w Salalah, gdzie poza nadmorskimi kurortami i sadami drzew kadzidłowych tylu atrakcji turystycznych nie ma.

Jeśli zamiast plażowego leżaka kusi was raczej poznawanie okolicy, idealnym miejscem na początek waszej podróży będzie stolica Muscat. Stąd możecie wyruszać codziennie na wycieczkę, bo większość ciekawostek nie jest dalej niż 250 km, co po dobrych drogach łatwo przejedziecie. Ewentualnie możecie zacząć kilkudniową pętlę.

Muscat

Sama stolica jest dość rozległa, a zabytki są rozsiane na dużej powierzchni, więc już i tu docenicie samochód. Muscat zdobi ogromny meczet Sultan Qaboos Grand Mosque z potężnym żyrandolem, ważącym 20 ton dywanem utkanym jako jedna całość i kilkoma marmurowymi minaretami. Wstęp jest bezpłatny.

Około 20 km dalej jest drugie centrum miasta, gdzie znajduje się pałac sułtana, muzea i turystyczne targowisko. Znajdziecie tu też trzy mniejsze twierdze chroniące zatokę i możecie przejść się nadbrzeżną drogą albo zrobić sobie krótką wycieczkę w góry (dobrze oznaczoną na mapy.cz)

Sultan Qaboos Grand Mosque
Sultan Qaboos Grand Mosque

Mniej więcej pośrodku między meczetem a pałacem stoi słynna i architektonicznie ciekawa opera – Royal Opera House. Arabowie ogólnie bardzo lubią operę i miłośnikom muzyki możemy polecić obejrzenie jakiegoś przedstawienia, oczywiście jeśli wzięliście ze sobą także wymaganą marynarkę i wieczorową suknię. Pozostali mogą obejrzeć potężny budynek z zewnątrz albo opłacić sobie zwiedzanie wnętrz.

Nieopodal opery jest też długa plaża Al Qurm (Qurum). Z portu w willowej dzielnicy Al Mouj można wyruszyć ku wyspom Daymaniyat, gdzie da się nurkować z rurką, obserwować delfiny, a we wrześniu również dostrzec ogromnego rekina wielorybiego. Jeśli chcecie na wyprawie do wysp zaoszczędzić, spróbujcie zapytać rybaków na plaży. Nie zaoferują wam wprawdzie wielkiego serwisu, ale chętnie sobie dorobią i zawiozą was w kilka ładnych miejsc. Oficjalne firmy zażyczą sobie za półdniowy rejs jakieś 20 OMR od osoby.

Royal Opera House, Muscat, Oman
Royal Opera House

Nakhal, Rustaq i Al-Hazm

Te trzy niesłusznie pomijane twierdze leżą mniej więcej godzinę, względnie półtorej godziny od Muscatu. W odróżnieniu od najbardziej rozreklamowanej Nizwy wstęp kosztuje tylko 0.500 riala, a przynajmniej w Al-Hazm da się płacić jedynie kartą.  Gdzieniegdzie dadzą wam elektronicznego przewodnika, ale zwiedzania z komentarzem, do jakiego jesteście przyzwyczajeni z naszych zamków, nie oczekujcie. Za to twierdze możecie przejść wzdłuż i wszerz i podziwiać typowy brązowy tynk oraz liczne zębate blanki. Poza tym w twierdzach nie ma aż tyle do zobaczenia. Stare karabiny, kilka dział i kilka pomieszczeń z kolorowymi poduszkami, metalowymi miskami i koranem.

Twierdza Al-Hazm
Twierdza Al-Hazm

W Nakhalu, który wiosną 2020 został zamknięty z powodu remontu, są jeszcze gorące źródła. Nieopodal możecie wybrać się do górskiej wioski Wakan, gdzie wiosną zakwitają drzewa owocowe, jednak polskiego turystę ucieszy raczej trekking z widokami w głęboki kanion. Znaczną część drogi do Wakanu pokonacie zwykłym autem, ale na ostatnich kilku km lepiej mieć terenówkę.

W Rustaku możecie z kolei zobaczyć kawałek odrestaurowanego systemu nawadniania, który za swoją wyjątkowość został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Chodzi o krótki kanalik. Możliwość zobaczenia tego zabytku kultury macie też w innych miejscach Omanu.

Twierdza Nakhal
Twierdza Nakhal

Wadi Shab

Bodaj najsłynniejsza wycieczka w całym Omanie prowadzi do wadi Shab. Autostradą łatwo dojedziecie aż na parking w miasteczku Tiwi, skąd za riala przewiezie was łódka na drugi koniec małej zatoki. Potem już ruszycie pieszo do kanionu. Jakąś godzinę pójdziecie między poszarpanymi skałami, a w najwęższym miejscu będziecie pokonywać skalną półkę szeroką ledwie jak dorosły człowiek. Na koniec dotrzecie do rzeczki, gdzie można się wykąpać i orzeźwić.

W naturalnym zbiorniku przeplatają się płytkie odcinki, gdzie macie wodę ledwie po kostki, z tymi głębokimi, gdzie nie sięgniecie dna. Ostatnia, najciekawsza część oferuje możliwość wpłynięcia wąską szczeliną do jaskinki z wodospadem. Gdyby wody było za dużo, po jakimś deszczu, a szczelina była zalana, zdecydowanie nie próbujcie płynąć do środka, bo grozi to tym, że porwie was jakiś ukryty prąd i już nie wrócicie. Jeżeli jednak szczelina jest nad wodą i widzicie ludzi wpływających do środka i z powrotem, jest to dość bezpieczne. W całej dolinie może bowiem spaść na was kamień albo skoczyć wam na głowę odważny turysta, który zdecydował się skoczyć z wodospadu. Takie incydenty są jednak rzadkie, mimo to lepiej uważać. Polecamy też buty do wody, bo będziecie stąpać po setkach małych kamyków, które aż nieprzyjemnie masują bose stopy.

Wadi Shab, Oman
Brodzenie w kanionie rzeki

Wzdłuż całej rzeki ludzie chętnie piknikują i spędzają tu nawet kilka godzin. Gdy nasycicie się Wadi Shab, można autem przejechać też sąsiednie Wadi Tiwi albo zobaczyć zapadlisko napełnione morską wodą w pobliskim Bimmah. Bimmah Sinkhole w małym parku Hawiyat Najm również nie jest daleko od autostrady i możecie się tu wykąpać w morskiej wodzie. W takim przypadku przebierzcie się w strój kąpielowy już w toaletach przy wejściu, bo w samym zapadlisku nie znajdziecie zbyt wiele prywatności.

Jeśli jedziecie dalej na południe do żółwiej zatoki Ras-al Jinz albo na pustynię, możecie zatrzymać się w miasteczku Sur. Jest ono znane z produkcji tradycyjnych łodzi Dhau i w zatoce Sur zwykle jakaś cumuje. Możecie też obejrzeć kilka wieżyczek strażniczych rozmieszczonych po wzgórzach albo natknąć się na miejscowe zielone papugi.

Oman - zapadlisko Bimmah Sinkhole
Zapadlisko Bimmah Sinkhole

Nizwa i okolice

Miasto Nizwa bywało stolicą całego państwa, a to dzięki bogactwu z okolicznych oaz. I dlatego znajdziemy tu bodaj najpopularniejszą twierdzę – Nizwa Fort. Wstęp na nią kosztuje 5 OMR i właściwie niewiele różni się od pozostałych twierdz poza dwoma wyjątkami. Działają tu przewodnicy, których macie w cenie biletu, a twierdza stoi w zupełnej równinie, więc nie możecie jej sfotografować jako całości, bo ginie w okolicznej zabudowie. W środku znajdziecie jednak ładne blanki, które są bardzo popularne w mediach społecznościowych.

Jeśli jedziecie z Muscatu, skręćcie jeszcze przed przyjazdem do historycznego miasteczka Birkat Al Mouz. Znajdziecie tu kolejny ze starych kanałów nawadniających i mnóstwo na wpół rozpadłych budowli, które wyglądają jak lekko rozpuszczone lody, bo niezamieszkane gliniane domy latami nękała miejscowa pogoda. Tak jak to miasto wyglądały właściwie i wszystkie twierdze łącznie z samą Nizwą, zanim doszło do ich renowacji.

Twierdza Nizwa, Oman
Twierdza Nizwa

Kolejnym lubianym celem jest górskie miasteczko Misfat al Abriyyin w wzgórzach nad wioską Al Hamra. Znajdziecie tu również stare domy otoczone gajami palmowymi i ładne widoki w dolinę. Choć Misfat leży na wysokości jednego kilometra, prowadzi tu droga i nie potrzeba auta terenowego.

Nie będzie ono potrzebne ani przy odwiedzinach kolejnej twierdzy, a raczej fortecy w Bahli. Jest ona ciekawa, bo ta ogromna twierdza nie jest otynkowana, a jej ściany z gliny, kamyków i słomy mają szary kolor w odróżnieniu od pozostałych twierdz, które są raczej brązowe lub ochrowe. Lubiana jest też pobliska twierdza Jabrin.

Jeśli możecie poświęcić jeszcze godzinę drogi, zatrzymajcie się we wiosce Al Ayn (uwaga, taką nazwę ma w okolicy kilka miejsc, więc szukajcie Al Ayn Beehive tomb na mapach Google albo po prostu upewnijcie się, że jedziecie mniej więcej w połowie drogi między Bahlą a Ibri). Tutaj możecie zbadać kolejny zabytek UNESCO, a mianowicie cmentarzysko z epoki brązu w formie kamiennych kurhanów. Sama sceneria na pewno nie byłaby tak zachwycająca, gdyby w tle nie wznosił się ogromny masyw górski. Zresztą nawet zaplecze turystyczne nie zdążyło tu powstać, bo trzeba się natrudzić, zanim znajdziecie tę właściwą drogę między gospodarstwami w okolicy, choć kurhany ładnie widać z głównej drogi.

Al Ayn Beehive tomb, Oman
Grobowce Al Ayn Beehive tomb

Góry – Jebel Shams i Jebel Akhdar

Nizwa jest idealnym miejscem, z którego można wyruszyć w góry, choć da się to zdążyć i z Muscatu. Kanion pod najwyższą górą Jebel Shams (Jabal Shams) bywa nazywany arabskim Wielkim Kanionem i naprawdę warto się do niego wybrać. Czeka na was płaskowyż z widokiem na mnóstwo gór, a do wnętrza nawet kilometrowej głębi rozpadliny możecie przejść się szlakiem oznaczonym jako W6 z wioski Al Khitaym. Już po drodze możecie zajrzeć w głąb wąwozu z kilku punktów widokowych.

Jedyną wadą jest to, że tutaj naprawdę opłaca się jechać autem z napędem na wszystkie koła. Z własnego doświadczenia wiemy, że da się i bez niego, ale czasem się spocicie, próbując wjechać na strome podjazdy po szutrowej drodze. Terenowe jeepy będą koło was śmigać, podczas gdy wy będziecie się wlec po górskich drogach co najmniej godzinę dłużej. Tam, gdzie kończy się asfalt, czeka zwykle miejscowy kierowca, który za jakieś 10 OMR od osoby chętnie was podwiezie na górę.

Kanion nazywany omańskim Wielkim Kanionem
Kanion nazywany omańskim Wielkim Kanionem

Droga do kanionu nie jest jakoś szczególnie wymagająca, a na końcu czeka na was kilka opuszczonych budynków pod skalnym okapem, co jest pamiątką po dawnym osadnictwie pasterzy kóz. Trek trwa jakieś 3 godziny, więc nie zapomnijcie wody i przekąski. Na płaskowyżu możecie się zatrzymać pod namiotem na polach namiotowych, ale trzeba mieć porządną karimatę, bo będziecie spać dosłownie na kamiennej ziemi. Wygodniejsi, a przede wszystkim dużo zamożniejsi turyści znajdą schronienie w górskich resortach, które są bardzo drogie, zwłaszcza dlatego, że dają całemu krajowi możliwość ucieczki przed upałem w pogórzu.

W kolejnych z górskich wadi bez auta terenowego się nie obejdziecie. Na checkpoincie przy wjeździe do Jebel Akhdar wasze auto nawet sprawdzą. Polecić można też przejażdżkę przez góry przez Wadi Bani Awf, a śmiałkowie mogą przechodzić praktycznie dowolnym kanionem, których jest w krajobrazie bez liku. Wiele z nich nie jest jednak nijak oznakowanych, a gdzieniegdzie, jak w popularnym Snake Canyonie, potrzebujecie przewodnika ze sprzętem wspinaczkowym.

Mnóstwo wycieczek, i to ze szczegółowymi mapami, znajdziecie na stronie miejscowego turysty OmaniTrippera, książka Oman trekking albo mapy.cz dość dobrze oznaczają te wędrówki.

Kemping w górach, Oman
Kemping w górach

Życie w morzu

Oman ma długie wybrzeże morskie, a Omańczycy byli słynnymi żeglarzami, którzy zdołali rozszerzyć swoje imperium aż na afrykański Zanzibar. Morze wokół wybrzeża jest bogate również w zwierzęta wodne. Wspominaliśmy już o wycieczce z rurką ku wyspom Daymaniyat, gdzie możecie natknąć się na delfiny i rekiny wielorybie.

Zatoki w Bandar Khayran, kawałek za Muscatem, oferują spacery ku opuszczonym plażom, gdzie możecie badać koralowce, albo wybierzcie się tu łodzią z mariny Al Rowdha i obserwujcie delfiny oraz popływajcie między rafami koralowymi.

Ciekawym przeżyciem jest też spotkanie z nocoświetlikiem, którego czasem da się zobaczyć na plażach również w Muscacie. Ten mały morski organizm z grupy bruzdnic jest specyficzny tym, że przy zagrożeniu świeci na niebiesko. Boi się naprawdę bardzo, więc wystarczy, że załamie się fala, a nagle oświetli ją niebieska poświata. Bruzdnice możecie spotkać na wybrzeżu głównie zimą i wiosną.

Latem można z kolei obserwować wykluwanie się żółwi morskich w Ras Al-Jinz, kawałek na południe od Wadi Shab. Kilka hoteli oferuje tu nocleg wraz z wyprawą na plażę, gdzie małe żółwiki ruszają w swoją pierwszą drogę do morza.

Musandam

Oman jest ciekawy również tym, że kawałki państwa trafiły też do środka sąsiednich Emiratów. Kiedy mieszkańcy Madhy mogli wybrać, czy będą częścią emiratu, czy przyłączą się do sułtanatu, zdecydowali się na Oman. Kawałek dalej na północ rozciąga się półwysep Musandam, który znany jest ze swoich fiordów. Możecie je obejrzeć z tradycyjnej łodzi zwanej Dhau, jednak turyści przyjeżdżają tu najczęściej ze Zjednoczonych Emiratów, bo jest to dużo bliżej niż z Muscatu.

Fiordy na półwyspie Musandam
Fiordy na półwyspie Musandam

Pustynia – Wahiba Sand

Jeśli z Muscatu wyruszycie bardziej na południe, dotrzecie do miasteczka Al Wasil, które jest bramą na pustynie obszaru Wahiba albo Sharqiya Sands. W piaszczystej pustyni jest kilka miasteczek namiotowych, gdzie można spędzić noc i nacieszyć się niewiarygodną ilością gwiazd. Jeśli wam na nich zależy, wyruszcie w czasie, gdy księżyc jest w nowiu, żeby wam tego widoku nie popsuł.

Mieszkać możecie albo w stałym obozie, dokąd z Wasilu albo okolicznej wioski chętnie was przywiozą autem terenowym, albo wybrać któryś obóz przejściowy, jakie czasem pojawiają się na pustyni. Nie ma też problemu, żeby postawić sobie gdziekolwiek na pustyni namiot, jeśli nie boicie się specyficznej jazdy po piasku. Auto terenowe jest koniecznością, a także musicie poprawić ciśnienie w oponach swojego pojazdu, zanim ruszycie na pustynię. Zdecydowanie nie jedźcie na pustynię sami ani jeśli nie jesteście pewni jazdy po piasku. Wszyscy zawsze wyprawiają się w kolumnie pojazdów, żebyście w razie potrzeby dostali się łatwo z powrotem w bezpieczne miejsce.

Poza nawet 200-metrowej wysokości wydmami i tysiącami gwiazd mieszkańcy obozów przewiozą was na wielbłądzie, pokażą wam, jak żyją Beduini, albo możecie poszaleć przy adrenalinowej jeździe po wydmach. Kolacją przy świecach na pustyni na pewno oczarujecie każdą romantyczną duszę. Jeśli wam na niej zależy, upewnijcie się, że wasz obóz ją oferuje.

Omańska pustynia
Omańska pustynia

Dhofar i Salalah

Zupełnie na drugim końcu Omanu, tysiąc kilometrów od Muscatu, znajduje się region Dhofar. Stąd pochodzi starodawne bogactwo Omanu, kadzidło, które można pozyskać z karłowatych drzew rosnących w miejscowej dziczy. Poza nimi Dhofar w okolicy miasta Salalah oferuje bez liku plaż i dolin, które przynajmniej część roku są zielone. Unikalny mikroklimat sprawia, że Dhofar pokrywa gęsta zieleń i znajdziemy tu również kilka wodospadów, a to zwłaszcza w okresie monsunowym, który nazywa się charif.

Większość podróżnych uważa jednak Salalah tylko za miejsce, gdzie leżycie na plaży przy hotelu i może wybierzecie się na jedną czy dwie krótkie wycieczki. Choćby za wielbłądami włóczącymi się po plażach czy pływającymi w wodzie, które czasem widujecie na plakatach zapraszających na wakacje do Omanu.

Wielbłądy koło miasta Salalah
Wielbłądy koło miasta Salalah

O autorze:

Václav, autor przewodnika po Omanie

Artykuł o Omanie pomógł napisać nasz kolega Václav, który z zawodu jest analitykiem, co mocno wpływa też na jego podróżnicze zamiłowanie, bo zanim gdzieś ruszy, wie o swoim wymarzonym kierunku tyle, że właściwie już nawet nie musi tam jechać. Do Omanu jeździ regularnie kilka razy w roku służbowo i podróżniczo, a w Czechach nie znajdziecie wielu większych znawców tego pięknego kraju niż on.


Zapisz sobie Oman na później i dla swoich znajomych:

Oman od A do Z: ciekawe miejsca i praktyczne informacje

Pomógł wam artykuł – Oman? Udostępnijcie go swoim znajomym! Może i im pomoże!

Najděte si ubytování na vaši dovolenou.