Galapagos – to niesamowity raj zwierząt – raj, w którym Karol Darwin wpadł na swoją teorię ewolucji. I nie ma się co dziwić, bo na Galapagos znajdziemy mnóstwo gatunków endemicznych (czyli takich, których nie spotkamy nigdzie indziej na świecie). Galapagos to miejsce, gdzie ludzie i zwierzęta żyją obok siebie w doskonałej symbiozie, bez tego, żeby zwierzęta w jakikolwiek sposób bały się ludzi. Idzie z tym w parze przepiękna przyroda.
W tym przewodniku znajdziecie wszystko, czego potrzebujecie, żeby samodzielnie zorganizować sobie niesamowite wakacje na Galapagos.
Mapa najpiękniejszych miejsc, które warto odwiedzić na Galapagos
Przygotowaliśmy dla Was szczegółową mapę Galapagos ze wszystkimi ważnymi punktami, które warto odwiedzić. Mapę możecie otworzyć bezpośrednio w Mapach Google.
Dlaczego warto jechać na Galapagos?
Jakie są główne powody, żeby wybrać się na Galapagos?
- Kochacie nurkowanie i snorkeling.
- Kochacie zwierzęta (zwłaszcza ogromne żółwie, uchatki, legwany i pelikany).
- Lubicie morze i piękne plaże.
- Chcecie zobaczyć coś, czego nie znajdziecie nigdzie indziej na świecie.
Można powiedzieć, że całe Galapagos to park narodowy – a dokładniej 97 procent wysp. To po prostu bardzo dobrze chroniony kawałek świata, który dzięki temu stał się z perspektywy nas (odwiedzających) najlepszym ogrodem zoologicznym na świecie!
Wszędzie indziej na świecie dzikie zwierzęta boją się człowieka, ale na Galapagos uchatka bez wahania wygoni człowieka z ławki, bo wie, że to człowiek raczej ustąpi. Tutaj po prostu trzeba patrzeć pod nogi, żeby przypadkiem czegoś nie nadepnąć, bo nawet legwany nie mają skłonności do ustępowania z drogi.

Kiedy najlepiej jechać na Galapagos?
Na Galapagos można jeździć praktycznie przez cały rok, ale najlepszym sezonem jest okres od grudnia do maja, kiedy morze jest cieplejsze i spokojniejsze. Tym samym lepsza jest też widoczność w wodzie przy nurkowaniu i snorkelingu.
Od czerwca do listopada jest tu chłodniej. O tej porze do snorkelingu i nurkowania będziecie potrzebować pianki.
Pogoda na Galapagos
Ponieważ Galapagos leży na równiku, pogoda nie zmienia się tu w ciągu roku w znaczący sposób. Rozpiętość temperatur wynosi mniej więcej od 16 °C (najniższe temperatury) do 32 °C (najwyższe temperatury).
Dla lepszego przeglądu możecie zajrzeć do tabeli temperatur na Galapagos w poszczególnych miesiącach:


Jak dostać się na Galapagos?
Loty z Europy
Znalezienie dobrych biletów lotniczych z Europy na Galapagos to orzech do zgryzienia. Najlepiej szukać najpierw lotów w obie strony z Europy do Ekwadoru (albo Quito, albo Guayaquil), a potem osobno z Ekwadoru na Galapagos. Polecamy sprawdzić też inne lotniska niż w Warszawie – na przykład Wiedeń, Frankfurt, Berlin, Monachium czy Madryt. Do wyszukiwania najczęściej używamy naszego ulubionego Skyscannera, ewentualnie Kiwi albo Kayaka.
Przeczytajcie także nasz artykuł: Sprytne wskazówki, jak szukać tanich biletów lotniczych.
Bilety na Galapagos z Ekwadoru
Z Ekwadoru na Galapagos latają 2 linie – Avianca i Latam. Korzystniej wychodzi zwykle rezerwacja u Latama.
Uwaga na najtańsze taryfy (XS)! Sprawdźcie, czy nie jest to taryfa wyłącznie dla Ekwadorczyków – mają tu bowiem wyjątek i podwójne ceny dla miejscowych i turystów. Jeśli kupilibyście bilet oznaczony tylko dla miejscowych (taryfa XS), grozi Wam dopłata 150 USD na lotnisku.
Lotów na Galapagos możecie szukać z Quito albo z Guayaquil, a lata się albo na Santa Cruz (Baltra), albo na San Cristóbal.
WSKAZÓWKA: Żeby zaoszczędzić czas i przemieszczanie się między wyspami, kupcie bilet tam na Santa Cruz, a powrót z San Cristóbal (albo odwrotnie).

Warunki wjazdu na Galapagos
Wiza do Ekwadoru
Przy wjeździe do Ekwadoru uważajcie na to, że musicie mieć bilet powrotny z kraju – oficjalnie powinno wystarczyć okazanie środków finansowych na pobyt w Ekwadorze i biletu, ale nam się zdarzyło, że w drodze z Panamy omal nam przez tę formalność nie odleciał samolot.
Uratowała nas sprytna usługa wynajmu biletu Onewayfly – za 20 USD w kilka kliknięć zdobędziecie dokument potwierdzający wyjazd z kraju. Co się przydaje, kiedy nie wiecie, jak długo chcecie zostać w Ekwadorze.
Przy wjeździe do Ekwadoru dostaniecie do paszportu pieczątkę na 90 dni.
Warunki wjazdu na Galapagos,
- Musicie się zarejestrować wcześniej online tutaj.
- Na lotnisku w Ekwadorze musicie poprosić o transit card – mają tu specjalne stanowisko, a karta kosztuje 20 dolarów. Lepiej płacić gotówką (za płatność kartą pobierają procent).
- Następnie musicie iść przeskanować bagaże w specjalnym miejscu (pokażą Wam je przy wydawaniu karty tranzytowej).
- Zabronione jest zabieranie ze sobą świeżych produktów, przede wszystkim owoców, warzyw i produktów pochodzenia zwierzęcego. Rzeczy w oryginalnych opakowaniach z supermarketu przejdą (czyli np. ciastka, cukierki itp.). Zabronione jest zabieranie repelentu w sprayu!
- Wstęp na Galapagos kosztuje 100 dolarów (od sierpnia 2024 będzie to 200 USD) – płaci się na lotnisku na Galapagos i wyłącznie gotówką.

Zakwaterowanie na Galapagos
Jeśli porównamy ceny zakwaterowania z Ekwadorem kontynentalnym, noclegi są tutaj zdecydowanie droższe. Najniższa cena, za jaką dostaniecie pokój dla 2 osób, zaczyna się od 30 dolarów. Do rezerwacji noclegów tradycyjnie korzystaliśmy z Booking.com lub Airbnb.
Polecamy te noclegi:
- Santa Cruz: Hostal Vista al Mar
- San Cristobal: Hostal Terito
- Isla Isabela: El Rincón de George

Ceny na Galapagos
Ceny na Galapagos są w porównaniu z Ekwadorem znacznie wyższe, może nawet dwukrotnie. Najbardziej kosztowne są zwłaszcza tours (wycieczki łodzią w miejsca, do których inaczej nie da się dostać). Przyjrzyjmy się przynajmniej kilku kolejnym przykładom:
- Butelka wody (1,2 l) – 1–2 $
- Uzupełnienie litra wody – 1 $
- Baniak wody 2,5 – 4,5 $ (w zależności od wyspy)
- Menu obiadowe lub kolacyjne 5–8 $ (w zależności od wyspy)
- Posiłek w restauracji – od 7–10 $
- Pokój dla dwojga za noc- 30–40 $
- Bułki – 40–60 centów
- Świeży ser (około 400 g) – 8,5 $
- Lody – 1 $
- Koktajle (happy hour) – 2 za 10 $
- Taksówka wodna – 1 $
Ile kosztują wakacje na Galapagos
Po zsumowaniu wszystkich wydatków, łącznie z biletami lotniczymi z Ekwadoru, jedzeniem, opłatami, wycieczkami, transportem i innymi, 12-dniowe wakacje na Galapagos wyszły nas 1200 USD na osobę.
Jeśli nie planujecie zbytnio oszczędzać, można wydać jeszcze znacznie więcej. Za mniejszą kwotę natomiast raczej się już nie da (chyba że pominiecie wycieczki, ale to właśnie one są najlepszym, co Galapagos oferuje).

Transport
Większość noclegów znajduje się blisko portów i wszystko będziecie mieć w zasięgu spaceru. Jeśli chodzi o jakieś wycieczki na plażę albo na dłuższy dystans, na wszystkich wyspach działają taksówki (są stosunkowo tanie).
- Na wyspie Isla Isabela można wypożyczyć rowery.
- Na St. Cruz działa taksówka wodna z portu na Las Grietas (przejazd za dolara).
Promy między wyspami
Wszystkie promy między wyspami San Cristobal – St. Cruz – Isabela mają jednolitą cenę – 30 USD. Z czasem będzie to pewnie więcej, ale jeśli ktoś chciałby Wam sprzedać 2 różnie wycenione bilety, powiedzcie mu – nie nie nie. (W ten sposób chciał nam sprzedać bilety o 5 dolarów drożej pan na Isabeli).
Chociaż cena jest taka sama, łodzie i ich komfort bywają różne, dlatego pytajcie o firmę Gaviota, która w porównaniu z pozostałymi ma bardzo wygodne, tapicerowane siedzenia. Przeprawa między wyspami trwa ponad 2 godziny (a ponieważ pięknie kołysze, to na przykład i ładnie się prześpicie).
Przy wejściu na łódź przygotujcie też drobne – 1 dolar od osoby przy wejściu i przy wyjściu, bo do wszystkich łodzi z pomostu dowozi Was najpierw mniejsza łódka – water taxi.
TIP: Starajcie się być na łodzi wśród pierwszych i zająć jedno z tylnych siedzeń, gdzie kołysze najmniej.
Kontrola bagażu przy wyjeździe i opłaty
Przy wejściu na łódź będziecie musieli być w porcie mniej więcej 45 minut przed godziną wypłynięcia (będzie podana na bilecie). Czeka Was bowiem kontrola bagażu (tak jak przy przyjeździe nie wolno przewozić przede wszystkim świeżych owoców, mięsa ani warzyw).
Poza tym będziecie musieli jeszcze zapłacić podatek wyjazdowy:
- St. Cruz 1 dolar przy przyjeździe i przy wyjeździe
- Isla Isabela – 10 dolarów przy przyjeździe
Loty między poszczególnymi wyspami
Między wyspami można też latać. To znacznie droższa opcja. Bilety kosztują od 160 USD wzwyż. Połączenia lotnicze zapewnia firma Emetebe. Przy przeprawie z Isla Isabela na Cristobal (albo odwrotnie) ta opcja zaoszczędzi Wam jednak mnóstwo czasu. Przejazd promem przy bezpośrednim przemieszczeniu Isabela – Cristobal zajmie Wam bowiem cały dzień. Z każdej wyspy wypływają tylko 2 promy dziennie. Jeśli więc weźmiecie ten poranny (około 6-7.00), będziecie musieli czekać na St. Cruz na przesiadkę na popołudniowy prom (około 15.00).

Jedzenie
Z jedzeniem jest podobnie jak w Ekwadorze kontynentalnym, z tą różnicą, że na Galapagos mają wyśmienite ryby, krewetki i inne morskie stworzenia. Na obiad i na kolację znajdziecie tu zestawy, które obejmują zupę, danie główne i napój. Szukajcie Almuerzo (obiad) i Cena (kolacja).
Zupa bywa często rybna albo krewetkowa, ale znajdziecie tu też rosół drobiowy czy bulion warzywny. Do ulubionych dań głównych należą właśnie ryba albo krewetki, które najczęściej podawane są z soczewicą i ryżem. Taki zestaw obiadowy lub kolacyjny kupicie na Santa Cruz i Cristobalu od 5 dolarów, a na Isla Isabeli od 7-8 dolarów wzwyż.
Ceny w klasycznych restauracjach z kartą dań są znacznie wyższe i średnio zaczyna się tu jedzenie od 10 dolarów wzwyż.
Jeśli nie jedliście jeszcze homara, a lubicie ryby i owoce morza, polecamy go spróbować!

Wycieczki (tours)
Najbardziej kosztowną pozycją są na Galapagos tours – zorganizowane wycieczki. Musimy jednak potwierdzić, że to właśnie z nich mamy największe wrażenia i zdecydowanie warto. Nie mówimy, żebyście jeździli codziennie, ale np. taka 360° na Cristobalu była dla nas największym przeżyciem całej miesięcznej podróży po Ekwadorze. A w jakie tours warto więc zainwestować?
Gdybyście przez cały pobyt mieli zapłacić tylko za dwie wycieczki, zarezerwujcie te:
- Tour 360 na Cristobalu
- Los Tuneles na Isabeli
Jeśli macie czas i budżet, to ładne są też tour
- Las Tintoreras
- Wulkan Sierra Negra
Jeśli nie wiecie, co zrobić z pieniędzmi i czasem, możecie pojechać też na:
- Bartolomé Island
- North Seymour Island
- Floreana Island
No a potem jest tu mnóstwo kolejnych możliwości, tylko liczcie się z tym, że ceny tours są dość wysokie, zwłaszcza tych na dalsze wyspy.

Co zobaczyć i jak rozplanować czas na Galapagos
Swój czas na Galapagos będziecie musieli rozplanować między 3 główne wyspy (na mniejsze wyspy da się dostać ze zorganizowaną wycieczką). Osobiście uważamy, że w 9 dni zwiedzicie na Galapagos wszystko, co ważne. Jeśli podzielimy 9 dni między poszczególne wyspy, wybralibyśmy 2 dni na Santa Cruz, 3 dni na Isla Isabeli i 4 dni na San Cristobalu.
Jeśli szukacie minimum, które warto tu spędzić, to powiedzielibyśmy, że przynajmniej tydzień.
Wyspa Santa Cruz
Wyspa Santa Cruz tradycyjnie, dzięki dużemu lotnisku, bywa albo wyspą przylotową, albo odlotową. Często to właśnie ona jest pierwszym przedsmakiem tego, czym są Galapagos.
Jak dostać się z lotniska do miasta?
Lotnisko St. Cruz leży na maleńkiej wysepce nad Santa Cruz. Do miasta dostaniecie się więc autobusem, krótkim promem i kolejnym autobusem. Autobus z lotniska jeździ w regularnych odstępach, a bilety kupicie w budce bezpośrednio na lotnisku za 5 $ (po prawej stronie, po wyjściu z hali odpraw).
Kolejnym środkiem transportu jest krótki prom, za który zapłacicie 1 $. A potem znowu autobus za 5 $. Są tu też taksówki (25 $), ale autobusy są przygotowane zawsze wtedy, kiedy przylatuje samolot. Przejazd drugim autobusem trwa około 45 minut.
Co zobaczyć i robić na Santa Cruz
1) Charles Darwin Research Station
Jeśli Santa Cruz jest od razu pierwszą wyspą, na którą przylecicie, przejdźcie się do stacji badawczej Karola Darwina. To takie muzeum, w którym zapoznacie się z wyspami. Wstęp do stacji jest bezpłatny. Chyba że chcecie dopłacić za wizytę w centrum żółwi — ta kosztuje 10 $ i jest to zwiedzanie z przewodnikiem i komentarzem (centra żółwi są na wszystkich 3 głównych wyspach).
Jeśli chodzi o żółwie, możecie tu zobaczyć wszystkie, od tych maleńkich po naprawdę potężne, 100 – 200-letnie.

2) Las Grietas
Las Grietas w tłumaczeniu to po prostu szczeliny czy pęknięcia. I właśnie te szczeliny stworzyły tu w lawowych klifach niesamowite naturalne kąpielisko.
Żeby dostać się do Grietas, będziecie musieli skorzystać z taksówki wodnej, która kursuje z głównego pomostu i kosztuje 1 $. To krótki rejs, ale inną drogą się tam nie dostaniecie. Stamtąd czeka Was jeszcze około 10 minut pieszo. Las Grietas, tak jak większość miejsc, trzeba zwiedzać z przewodnikiem. Zwiedzanie zaczyna się zawsze o wpół. Z przewodnikiem najpierw zobaczycie równiny solne i po paru kolejnych przystankach za chwilę dotrzecie aż do punktów widokowych. Najważniejsze jest jednak samo kąpanie. Polecamy mieć ze sobą też zestaw do snorkelingu, bo spotkacie tu ryby. Aż nie do wiary, jaka jest tu głębokość!
Łącznie takie zwiedzanie razem z pływaniem to mniej więcej 1,5 godziny, a wstęp kosztuje 10 $.

3) Tortuga Bay
Piękną plażą, na której możecie spędzić choćby cały dzień, jest Tortuga Bay. Jeśli się spieszycie, da się ogarnąć Tortuga Bay przed południem, a później po południu wybrać się na Las Grietas. Na Tortuga Bay trzeba dojść pieszo (jakieś 45 minut żwawego marszu). Na początku trekkingu trzeba się ponownie zarejestrować. Wstęp jest bezpłatny. Tortuga Bay jest ulubionym miejscem surferów, jednak kąpiel nie jest tu zalecana ze względu na silne prądy. Miejscem, gdzie można się wykąpać, jest natomiast zatoka, do której dojdziecie po 15 minutach marszu po plaży i jest jakby za rogiem. Woda w zatoce jest też dużo cieplejsza niż ta na Tortuga Bay.
Między Tortuga Bay a sąsiednią zatoką znajdziecie mnóstwo legwanów i pelikanów.

4) Targ rybny
Podczas spacerów po mieście nie przegapcie targu rybnego. Znajduje się na ulicy Karola Darwina, blisko skrzyżowania z ulicą Matazarno. To niesamowity widok — u sprzedawców ryb wylegują się uchatki, na murkach siedzą legwany, ale przede wszystkim pelikany czekają na swoją okazję, gdyby coś spadło. Tutaj naprawdę da się spędzić godziny na obserwowaniu głodnych zwierzaków. My chodziliśmy oglądać ten teatr wielokrotnie.

5) Port i jego główne molo
Podobny widok jak targ rybny oferuje też główne molo. Jeśli więc czeka Was przesiadka z promu na prom, wiedzcie, że nie będziecie się nudzić. Uchatki zajmują pasażerom ławki, w morzu pływają ogromne żółwie morskie, małe rekinki, wielkie ławice płaszczek, a co jakiś czas przyleci Wam na barierkę flaming (zwłaszcza wieczorem).

6) Rancho żółwi El Chalto i tunele lawowe
Rancho żółwi to świetne miejsce, żeby dowiedzieć się mnóstwa informacji o miejscowych żółwiach olbrzymich. Na tym ranczu jest ich naprawdę cała masa i mają pozwolenie na swobodne wędrowanie po całej wyspie.
Poza zwiedzaniem z przewodnikiem czeka Was też przejście tunelami lawowymi. To takie piękne zwiedzanie jaskiń (tunele są oświetlone). Wejdziecie jednym wejściem, a wyjdziecie drugim – po drugiej stronie.
Na rancho żółwi taksówkarze robią zwykle tours. Kosztuje to około 40 $ i poza rancho żółwi oraz tunelami zawiozą Was też do kraterów Los Gemelos. Całość trwa jakieś 3 godziny.

7) Los Gemelos
Los Gemelos to kratery, które jednak nie są pochodzenia wulkanicznego. To zapadliska, które powstały przy zawaleniu się stropu pustych komór magmowych w wyniku przesunięć tektonicznych. Ich zwiedzanie zajmie Wam około 15–20 minut.

Gdzie zjeść na Santa Cruz?
Jeśli szukacie dobrego i taniego jedzenia, w centrum (niedaleko portu) jest ulica Charlesa Binforda (od skrzyżowania z Av. Baltra), gdzie jedna restauracja stoi obok drugiej i wszystkie oferują menu obiadowe i kolacyjne za 5 $. Menu obejmuje zupę, danie główne i napój (jakiś sok).
Polubiliśmy tę ulicę i chodziliśmy tu regularnie. Do najczęstszych pozycji w menu należały ryby, krewetki z ryżem i soczewicą. Zupy również były albo rybne, krewetkowe, albo drobiowe czy warzywne.
Poza miejscowymi zestawami możecie tu jednak zjeść też całą świeżą rybę albo homara (ten kosztował około 25 $).
Gdzie się zatrzymać na Santa Cruz?
Polecamy Hostal Vista al Mar, który jest świetnie położony, tuż obok mola ze zwierzętami i uliczki z jadłodajniami

Isla Isabela
Isla Isabela, w odróżnieniu od dwóch pozostałych głównych wysp, doświadcza turystyki dopiero od zaledwie 17 lat. Według słów miejscowych jest jakieś 20 lat w tyle w porównaniu z Santa Cruz czy Cristobalem. Świadczy o tym też kiepski zasięg komórkowy łącznie z wifi (czasem problemem było nawet zwykłe wysłanie wiadomości przez Messengera). Chociaż to największa wyspa całego archipelagu Galapagos, człowiek może zobaczyć zaledwie 3 procent jej powierzchni. Reszta wyspy jest, tak jak wszędzie na Galapagos, parkiem narodowym.
Gdziekolwiek się zatrzymacie, wszystko będziecie mieć w zasięgu spaceru. Plażę, małe sklepiki i restauracje. To naprawdę małe miasteczko i niewiele tu tego jest.
Isla Isabela jest też ze wszystkich wysp najdroższa (czy chodzi o wodę, jedzenie w restauracjach, czy w sklepach).

Najpiękniejsze miejsca na wyspie Isla Isabela
Jeśli zastanawiacie się, co zobaczyć na wyspie, tutaj macie wskazówki dotyczące najciekawszych miejsc i aktywności. Pierwsze trzy na liście to TOP, którego na pewno nie przegapcie. Gdybyście mieli mało czasu, możecie zacząć skreślać pozycje, które są dalej (najczęściej jednak wizyta w tych miejscach nie zabierze Wam aż tyle czasu).
1) Los Tuneles
Czasochłonność: 7:00 – 13:00
Tour na Los Tuneles należy do największych przeżyć, jakie czekają Was na Galapagos. To wycieczka ze snorkelingiem, na której po prostu przekonacie się, czym są Galapagos. Najpierw czeka Was lądowy spacer po formacjach lawowych, z których wspaniale widać przejrzystą wodę. W morzu uwijają się tu ryby i żółwie morskie. Następnie część ze snorkelingiem. Dla nas było to niesamowite przeżycie – jeden ogromny żółw zmienia drugiego i wcale się nie boi, więc możemy pływać razem w bliskim sąsiedztwie. Tyle różnych gatunków ryb, koniki morskie! ośmiornice, no i w końcu też jaskinia pełna rekinów i olbrzymia płaszczka.
Tour trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, bo zainteresowanie jest naprawdę duże. Liczba łodzi, które mogą dziennie zajrzeć do Los Tuneles, jest ograniczona. Łodzie są małe i na jednej może być maksymalnie 10 osób. Najlepiej zarezerwować tour idealnie jeszcze przed przyjazdem na Isabelę (np. przez firmy w Santa Cruz).
Cena tour waha się od 110 $ do 130 $. My jechaliśmy z firmą Medusa (z siedzibą na Isla Isabela), która miała cenę 120 $ (jeśli zatrzymacie się na Isabeli w hostelu Tero Real, w recepcji są w stanie załatwić Wam to nawet za 110 $). Większość agencji na St. Cruz sprzedaje ten tour za 130 $.

2) Las Tintoreras
Czasochłonność: 2,5 godziny
Las Tintoreras to kilka wysepek, które znajdują się tuż przy porcie. Ten krótki tour ze snorkelingiem i zwiedzaniem zabierze Was wzdłuż wybrzeża, ale zobaczycie też jedną z lawowych wysp, gdzie znów będziecie mogli podziwiać miejscową faunę. Zobaczycie plażę pełną uchatek i jeden z lawowych korytarzy, w których lubią wygrzewać się rekiny. Poza rekinami widzieliśmy na brzegu też kilka pingwinów (przy nich bardzo dużo zależy od sezonu).
Część ze snorkelingiem zabierze Was na eksplorację lawowych korytarzy. Podczas tej części mieliśmy okazję zobaczyć mnóstwo ryb i rekiny.
Tour kosztuje około 45 $.

3) Concha Perla
Concha Perla to piękna zatoka, do której możecie iść się kąpać i nurkować z rurką sami, bez wycieczki. Sprzęt do snorkelingu wypożyczą Wam albo w recepcji hotelu, albo w jakimkolwiek centrum nurkowym (zwykle za 5 $ na dzień). Wizyta w Concha Perla to jakaś godzinka, ale możecie spędzić tu znacznie więcej czasu, bo już po drodze tam możecie napawać się widokiem uchatek i ich młodych, które wylegują się w mangrowcach, a zwłaszcza na ławkach bezpośrednio przy molu, z którego chodzi się pływać.
Pod wodą spotkacie mnóstwo gatunków ryb, koralowców, żółwie, ale i same uchatki.

4) Wulkan Sierra Negra
Czasochłonność: 7.00 – 14:00
Jeśli chcecie zrobić sobie pieszą wycieczkę z widokami na resztę wyspy Isla Isabela, możecie dołączyć do tour na wulkan (bez przewodnika niestety nie wolno tam wchodzić, tak jak na większość miejsc na Galapagos).
Tour jest półdniowy i kosztuje około 35 $. Zaczyna się rano, kiedy takie „ciężarowe” autko odbiera wszystkich ludzi przy ich hotelach. Droga do wulkanu trwa jakieś 40 minut. Po drodze w górę szlak bywa spowity chmurami i idzie się przyjemnie, w drodze powrotnej bywa już całkiem skwar.
Przygotować powinniście się na wyścigowe tempo marszu i minimum czasu na zdjęcia (zwykle chodzimy szybko, ale tutaj wydawało nam się, że przewodnicy oszaleli). No wystarczyłoby dodać godzinkę i wszystko dałoby się zdążyć bez gonitwy, na spokojnie. Trasa ma 16 km (8 tam i 8 z powrotem) i podobno pokonuje się ją zwykle w 5 godzin – łącznie z przerwą na obiad i przystankami przy punktach widokowych. W ramach pakietu obiadowego dostaniecie jedną kanapkę, baton i mały sok.
Krater Sierra Negra jest naprawdę ogromny, nieco ciekawszy wydał nam się jednak mniejszy krater o nazwie Wulkan Chico, który jest najdalszym miejscem, do którego możecie dotrzeć.

5) Rowerem do Muro de las Lagrimas
W mieście możecie w wielu miejscach wypożyczyć rowery, których wypożyczenie wyjdzie Was jakieś 10 $ na dzień. Ulubioną wycieczką jest właśnie ta do muru łez, który jest pomnikiem więźniów politycznych. Poza murem na tej trasie spotkacie prawdopodobnie jakieś żółwie olbrzymie, możecie się zatrzymać i wykąpać na plaży pełnej jaszczurek, zajrzeć na punkty widokowe przy jeziorkach albo wejść na dwa szczyty z widokami – Mirador Cerro Orchilla, a na samym końcu drogi potem El Radar.
Przy wjeździe na odcinek, gdzie nie wolno już samochodom, musicie się zarejestrować. Wstęp jest bezpłatny, będą tylko chcieli od Was numer paszportu i narodowość.

6) Stacja żółwi (Centro de Crianza de Tortugas Gigantes)
Ciekawym przystankiem jest też stacja żółwi, która znajduje się zaledwie kilkaset metrów za miastem. Wstęp kosztuje 10 $. Możecie zobaczyć tu żółwie, które są trochę inne niż na Santa Cruz. Te mają mieć jakby bardziej płaskie pancerze. Zwiedzanie z widokiem to jakieś pół godziny. Następnie możecie tu jednak pospacerować i zostać do woli. Najciekawszy był widok jaj żółwi i dopiero co wyklutych żółwików.
Podczas zwiedzania dowiedzieliśmy się mnóstwa ciekawych informacji, choćby i o tym, że starsze pokolenie do dziś wierzy, że mięso żółwia jest bardzo zdrowe, a przede wszystkim wyśmienite na długowieczność, i dlatego niektóre z dużych żółwi (które mają ponad 100 lat) trzyma się w zamkniętej hodowli stacji).

7) Flamingi
Czy to pieszo, czy na rowerze możecie wybrać się obserwować flamingi. Miejsca są tu aż trzy. Pierwszym jest laguna Salinas, kolejnym miejscem są stawki po drodze do stacji żółwi – nazywają się wprost Flamingo Estuary i flamingi możecie tu zobaczyć naprawdę z bliska. Ostatnim miejscem jest Laguna de Flamencos, którą znajdziecie jakieś 250 metrów na północ od stacji żółwi.

8) Żłobek legwanów przy punkcie widokowym na plaży
Jeśli któregokolwiek dnia będziecie mieć czas, zajdźcie zobaczyć plażę przy wieży widokowej. Na lawowych klifach znajdziecie tu dosłownie legwani żłobek, po prostu mnóstwo małych jaszczurek. Tylko uważajcie, żeby na nie nie nadepnąć, są bowiem dobrze zamaskowane.

Gdzie się zatrzymać na Isla Isabela?
Na Isabeli wybraliśmy nocleg El Rincón de George. Znów możemy polecić. To jeden z najtańszych noclegów na wyspie, który jest bezpośrednio w centrum miasta. Wygodne łóżka, czysta łazienka i prosta kuchnia. Bezpośrednio w hostelu można wypożyczyć też zestaw do snorkelingu albo rowery.
Wyspa San Cristobal
Naszą ulubioną wyspą stała się San Cristobal. A jeśli kochacie zwierzęta, nurkowanie i snorkeling, to pokochacie ją także! Zaraz po przyjeździe na wyspę przywitają Was uchatki i ich młode. Plaże tutejszego miasteczka są bowiem oblegane przez uchatki. Możecie więc chodzić oglądać tę niesamowitą kolonię, na którą po prostu nie da się napatrzeć. Uchatki to bowiem strasznie figlarne zwierzaki (o ile akurat nie śpią).
Miasteczko jest bardzo miłe i tętni życiem aż do wieczornych godzin, a jednocześnie w zasięgu spaceru jest od razu kilka plaż, gdzie możecie nurkować z rurką i pływać z uchatkami.
Co zobaczyć i odwiedzić na San Cristobalu
1) Tour 360°
Tour 360° uważam za najlepszy dzień nie tylko z całych Galapagos, ale i z całej podróży po Ekwadorze. Czegoś takiego po prostu jeszcze nie przeżyliśmy i muszę powiedzieć, że było warte każdego jednego dolara, który za tour zapłaciliśmy.
Tour 360° zabierze Was dookoła całej wyspy, czeka Was kilka miejsc do snorkelingu, wycieczka i obserwowanie zwierząt.
Najbardziej znany jest przystanek przy Kicker Rock, który słynie z rekinów – młotów. No a my widzieliśmy ich całą ławicę, naraz pływało koło nas jakieś 20. Poza rekinami było tu też mnóstwo żółwi, ryb, a wśród nich i ta nadmuchiwana!
Po drodze natrafiliśmy na stado delfinów, a nawet na wieloryba z młodym (to nie było całkiem zaplanowane, ale mieliśmy szczęście). Widzieliśmy też wyskakującą w powietrze mantę.
No a przy przystankach na snorkeling widzieliśmy mnóstwo rybek i jedną niesamowitą uchatkę, która wręcz wygłupiała się z nami i bawiła.
A poza życiem morskim obserwowaliśmy też ptaki, najbardziej znane są tu Blue-footed Boobies, czyli głuptaki, które mają naprawdę niebieskie łapki.
No i nie chodziło tylko o to — serwis na łodzi był luksusowy, obiad, przekąski, kawa, woda, po prostu ładnie się o nas zatroszczyli, zapewnili pianki, super maskę i rurkę. Tutaj możemy polecić agencję Hammerhead Discovery.

2) Kicker Rock (León Dormido) na nurkowanie
Jeśli macie licencję nurkową, podobno bardzo warto zapłacić za zanurzenia przy Kicker Rock. Już po samym tym, co widzieliśmy tam przy snorkelingu, jest dla nas jasne, że nurkowanie musi być tu fenomenalne.

3) Plaża La Loberia
Jakieś 2,5 km od miasta leży plaża La Loberia, dojść tu możecie pieszo albo podjechać za 4 $ taksówką. Od miejsca, gdzie kończy się droga, musicie iść jeszcze kawałek pieszo. Już po nazwie możecie poznać, że chodzi o plażę pełną uchatek. No i nie tylko uchatek – snorkeling jest tu boski – naraz pływaliśmy tu z jakimiś 6 żółwiami morskimi, i to tak blisko, że prawie był problem, żeby na nie nie wpaść. Przy wejściu trzeba się ponownie zarejestrować. Jeśli chcecie wytrzymać w wodzie przy snorkelingu dłużej, polecamy wypożyczyć piankę, bo woda jest dość zimna.

4) Snorkeling i uchatki na plaży Punta Carola
Po drodze do zatoki Tijeretas (albo w drodze powrotnej) zatrzymajcie się też na plaży przy latarni Punta Carola. Mają tu bowiem dosłownie żłobki uchatek. Małe uchatki bawią się tu w wodzie, wygłupiają, a te większe nawet surfują na falach! Snorkeling jest tu znów przeżyciem, są tu żółwie, ale przede wszystkim możecie wygłupiać się w wodzie z uchatkami, które to najwyraźniej naprawdę bawi!

5) Punkt widokowy Cerro Tijeretas
Po drodze do zatoki Tijeretas nie zapomnijcie wejść na ten ładny punkt widokowy.

6) Zatoka Tijeretas
Jednym z najbardziej znanych miejsc do snorkelingu jest zatoka Tijeretas. Ta plaża jest mocno pod wpływem prądów i niestety snorkeling przy dużych falach jest tu znacznie niebezpieczny ze względu na rafy. Czy możecie wejść do wody, poznacie też po wywieszonej fladze. Jeśli będziecie mieć więcej szczęścia do pogody niż my, koniecznie zanurkujcie tu z rurką.

7) Highlands tour
Jeśli chcecie zrobić sobie wycieczkę po wyspie, możecie umówić taksówkę za 60-80 $. Tour trwa mniej więcej 3-4 godziny i odwiedzicie następujące miejsca:
- Laguna El Junco – podejście do laguny trwa jakieś 15 minut. Jeśli akurat nie będzie w chmurach, są stamtąd ładne widoki.
- Stacja żółwi Galapaguera – San Cristobal też ma swoją stację żółwi. Wstęp jest tu bezpłatny, musicie się tylko zarejestrować przy wejściu.
- Plaża Puerto Chino – ostatni przystanek jest potem na plaży Puerto Chino, która ma piękny biały piasek!

8) Centrum interpretacji
Po drodze na plażę i punkt widokowy Tijeretas spotkacie też centrum interpretacji. To takie centrum dla odwiedzających, gdzie dowiecie się ciekawych informacji o wyspach.

9) Playa Mann
Po drodze na plażę z latarnią (ewentualnie i na Tijeretas) natraficie na niepozorną plażkę — jeśli gdzie indziej są za duże fale, ta jest osłonięta i da się tu wykąpać. Są tu w dodatku przyjazne jadłodajnie, gdzie znów znajdziecie zestaw za 5 $.

10) Miejska plaża z uchatkami
Jak już pisałam na początku, przy plaży z uchatkami da się spędzić godziny. Możecie obserwować walki o terytorium, karmiące się młode albo małe uchatki, które bawią się w wodzie. To po prostu się nie nudzi.

Gdzie się zatrzymać na San Cristobal?
Na San Cristobalu spaliśmy w noclegu Hostal Terito, który również możemy polecić. Miła właścicielka, wygodne łóżka, woda pitna, prosta kuchnia i czysta łazienka. Nocleg jest kawałeczek od głównego mola i plaży z uchatkami.
Przeczytajcie też nasz duży artykuł o Ekwadorze:
Zapiszcie sobie artykuł na później i dla swoich znajomych:

Często zadawane pytania o Galapagos:
Jakie miejsca warto odwiedzić na Galapagos?
Tutaj możecie przeczytać – co zobaczyć i jak rozplanować czas na Galapagos.
Jakie są ceny na Galapagos?
Tutaj przeczytajcie ceny na Galapagos.
Pomógł Wam artykuł? Udostępnijcie go swoim znajomym! Może i im pomoże!