Ten przewodnik przeprowadzi Was przez najpiękniejsze i najciekawsze miejsca w Mjanmie. Dowiecie się, gdzie zajrzeć, jak i za ile się tam dostaniecie albo gdzie się zatrzymać. Te praktyczne informacje pomogą Wam ułożyć plan wakacji bez biura podróży. Mjanma oferuje popularne miejsca jak Bagan, jezioro Inle, plaże Dawei i Ngapali, świątynne miasto Mrauk U, Hsipaw, Mandalaj i inne. Wszystko podzieliliśmy na 14 ponumerowanych obszarów, w których opisujemy poszczególne miejsca warte zobaczenia w danym rejonie.
Ogólne i praktyczne wskazówki dotyczące podróżowania po Mjanmie znajdziecie w osobnym przewodniku.
1) Yangon
Yangon jest dla większości podróżnych punktem wyjścia całej podróży. Ta była stolica Mjanmy oferuje aktywności od razu na kilka dni.
Poruszanie się po mieście
Do poruszania się po mieście możecie wykorzystać lokalne autobusy – płaci się u kierowcy albo 100, albo 200 MMK (ok. 0,25/0,50 zł). Istnieją jakieś aplikacje na telefon i mapy, ale nie jest łatwo ustalić, dokąd która linia jeździ. Drugą możliwością jest jeżdżenie przez Grab (azjatycka wersja Ubera).
Shwedagon Pagoda
Znana też jako Złota Pagoda – to najświętsza stupa Mjanmy. Wstęp dla obcokrajowców to 10 000 MMK, ale zdecydowanie warto! Pagoda jest otwarta codziennie od 4:00 do 22:00. Na terenie będą Wam się też oferować przewodnicy, ale to tylko od Was zależy, czy zechcecie za któregoś zapłacić. Polecamy odwiedzić pagodę przed zachodem słońca, żeby wykorzystać do zdjęć złotą godzinę. Po zmroku ma jednak też swój urok!

Tak jak gdzie indziej obowiązuje tu podstawowa zasada dotycząca ubioru w miejscach świętych – zakryte ramiona, kolana i wejście boso. Jeśli chcecie wyjść innym wyjściem, uważajcie, gdzie zostawiliście buty. Są tu 4 podobnie wyglądające wejścia.
Kolejka okrężna po Yangonie
Wycieczka pociągiem to najprostszy i najtańszy sposób, żeby zwiedzić Yangon i zobaczyć, jak żyją miejscowi. Ta okrężna linia mierzy 46 km, ma 39 przystanków, a pociągi jeżdżą co 45 – 60 min. Bilet na pociąg kupicie za jedyne 0,50 zł (200 MMK). Cała pętla trwa mniej więcej 3 godziny. Największym przeżyciem jest przede wszystkim sama jazda. Zobaczycie, co wszystko miejscowi przewożą (przeważnie na głowach), co sprzedają, i ogólnie bardzo ciekawie się cały ten “zgiełk” dookoła obserwuje.

Buddha Tooth Relic Pagoda (Swe Taw Myat)
Jedna z ładnych pagod w Yangonie (bez konieczności płacenia wstępu).
Chauk Htat Gyi Buddha Temple
Świątynia z ogromnym leżącym Buddą w środku.

Bogyoke market
Jeśli lubicie targowiska i pamiątki, możecie po drodze na kolejkę okrężną zatrzymać się na tym targu. Tylko uwaga na godziny otwarcia, które są od 10:30 do 17:00, codziennie oprócz poniedziałku.

Inne miejsca w Yangonie
Wśród poszukiwanych celów turystycznych znajdziemy i Sule Pagodę, od której możecie wybrać się pieszo na prom przez rzekę do wioski Dala. Jeśli zapłacicie też miejscowemu przewodnikowi z rowerem, opowie Wam coś o życiu we wsi i powozi Was po okolicy w swoim przerobionym rowerze z “sidecarem”. Za pół godziny chciał 3500 MMK/os. (to od Was zależy, na jakiej cenie się umówicie, o cenie się tu negocjuje).
Gdzie się zatrzymać w Yangonie
Na pewno wybierzecie coś z oferty hoteli i hosteli na Agoda.com. My zatrzymaliśmy się w centrum miasta w Agga Youth Hotel. Śniadanie w cenie, WC i łazienki wspólne.
Zalecany czas pobytu – Yangon
Na Yangon polecamy zostawić sobie minimum jeden cały dzień, tj. 2 noce. W tym czasie zdążycie przejechać się kolejką okrężną i odwiedzić pagodę Shwedagon.
2) Golden Rock
Ten złoty kamień z pagodą na szczycie balansuje na krawędzi skały. Dla miejscowych to miejsce święte, gdzie zjeżdżają tysiące buddystów z całej Mjanmy. Jako obcokrajowcy nie unikniemy wstępu, który wynosi 10 000 MMK.
Uwaga dla pań: aż bezpośrednio do kamienia niestety nie dojdziecie. Jest tam strefa, do której kobiety mają wstęp zabroniony. Na to święte miejsce mogą niestety tylko mężczyźni. Ale nie bójcie się, dostaniecie się wystarczająco blisko na ładne zdjęcia.
Jak dostać się na Golden Rock?
Z Yangonu do Kyaikto możecie dojechać pociągiem. Podróż trwa 3 godziny, a bilet w zwykłej klasie wyjdzie Was na 1 200 MMK (niecałe 3 zł). Dalej musicie dostać się albo dzielonym pick-upem za 500 MMK, taksówką, albo autostopem do Kinpunu.
Druga, droższa możliwość to bezpośredni autobus z dworca autobusowego na przedmieściach Yangonu (Highway Bus Station) aż do Kinpunu. Kosztuje 7 000 MMK i trwa 5 godzin.
Droga z Kinpunu do Golden Rock
Kinpun to stacja początkowa, z której wyjeżdżają takie widokowe ciężarówki, które wywiozą Was na górę. Cena to 2000 MMK/os./1 stronę.
Jazdę ciężarówką ktoś porównywał do przejażdżki kolejką górską – nie był daleki od prawdy. Na ciężarówce siedzicie bowiem upchani na ławkach, w kilku rzędach, a kierowcy naprawdę się z jazdą nie patyczkują – ścinają zakręty, na ile pojazd pozwoli. Najpierw ten pojazd robi przystanek przy kolejce linowej – kto chce, może wysiąść i za dopłatą przejechać się kolejką. Kolejka służy wyłącznie jako atrakcja dla ludzi (dla ciężarówki to tylko objazd). Drugi przystanek jest dopiero na szczycie.
Nie dajcie się jednak zmylić, stąd czeka Was jeszcze spacer pieszo. Prawdopodobnie zaczepi Was kilku tragarzy, czy nie mogą wziąć Wam plecaka do kosza. No cóż, niektórzy każą się zanieść od razu na lektyce. Wstęp płaci się mniej więcej w połowie drogi, gdzie możecie też odłożyć plecaki. Jest tu również możliwość uzupełnienia wody. Ostatnie 450 m do pagody musicie niestety pokonać boso.
Gdzie się zatrzymać przy Golden Rock
Tanim noclegiem w Kinpunie jest Shwe Hinn Thar Hotel. Wybierać możecie i z innych miejsc.
Zalecany czas pobytu – Golden Rock
Na Golden Rock wystarczy Wam 1 dzień, nie możecie jednak zapomnieć doliczyć drogi – zależy, skąd akurat pojedziecie. Jest możliwość wyruszyć już we wczesnych godzinach porannych z Yangonu albo przenocować w Kinpunie. Możecie się tu też zatrzymać po drodze do Hpa An.
3) Gwa i wybrzeże
Gwa to małe nadmorskie miasteczko oddalone o mniej więcej 8 godzin jazdy autobusem z Yangonu. Jeśli jesteście miłośnikami plaż, będziecie zachwyceni. Wybrzeże obrzeżone jest wysokimi palmami i białym piaskiem. Plaże są bezludne, a szansa, że w ogóle natraficie tu na obcokrajowca, jest minimalna. Jeśli przyjechaliście poznawać autentyczne życie birmańskich mieszkańców, jesteście we właściwym miejscu.
Wycieczka łodzią na wyspę Gwa i snorkeling
Jeśli chcecie dać sobie na dzień odpocząć i zrobić sobie wakacje z luzem na plaży, wyruszcie na wyspę Gwa. Najprościej zapytać w recepcji hostelu. Pan recepcjonista zaproponował nam 2 warianty: droższy za 25 000 MMK dla 2 os. z odbiorem o 8 rano z hostelu. Albo tańszy, w którym musielibyśmy wziąć mototaksówkę i dostać się promem na drugi brzeg przez zatokę, i dopiero stamtąd wyruszać. Ten wariant był za 10 000 MMK (plus prom 500 MMK/os. i mototaksówka 3000 MMK/os.).
Nasz przewodnik zawiózł nas łódką na wyspę, gdzie zrobił nam też obchód dookoła wyspy. Nigdy nie widziałam tylu muszli w ruchu! Ta wyspa jest kompletnie bezludna, tym piękniejsze są korale wokół niej! To robi z wyspy doskonałe miejsce do snorkelingu! Na plaży jest akurat jedna bambusowa konstrukcja (którą zbudował nasz przewoźnik) dla odwiedzających, żeby mogli leżeć w cieniu. Podobno wożą tu ludzi mniej więcej 2 – 3 razy w tygodniu.
O 3 po południu był czas ruszać z powrotem. Po drodze chciał nam jeszcze pokazać swoją wioskę i “flower stones” – jak później zrozumieliśmy – korale. Przy odpływie były na suchym lądzie. Staraliśmy się mu wytłumaczyć, że to żywe organizmy i zdecydowanie nie powinno się po nich chodzić.
Jeśli wybierzecie się na wycieczkę, powiedzcie mu proszę to samo i napiszcie nam, czy już się poprawił (nam przynajmniej obiecał). Numer do tego przewodnika to: 09 770840575 / 09 263110436.

Plaże Zik Hone i Kanthaya
Wypożyczcie skuter i ruszajcie odkrywać wybrzeże i przepiękne plaże. W hotelu chętnie załatwią Wam skuter. Za wypożyczenie skutera dacie 10 000 MMK.
- Kanthaya – szeroka zatoka, palmy kokosowe, miękki piasek. Z Gwa na Kanthayę przyjedziecie drogą nadmorską, która prowadzi nad mniejszymi skalistymi klifami. Bezpośrednio przy tej plaży znajdziecie wzdłuż głównej drogi kilka możliwości noclegowych.
- Zik Hone – jest dla mnie plażowym klejnotem, taka nieodkryta doskonała plaża na końcu świata. Dostaniecie się na nią, jeśli skręcicie w wiosce Nyaunggyaung w stronę wybrzeża. Po jakimś czasie droga znika i idziecie już tylko ścieżką przez gaj palmowy. Jakby nikogo tam wcześniej nawet nie było…więc proszę, zachowujcie się również z szacunkiem. Współrzędne plaży tutaj.
Gwa i noclegi
Do noclegu możemy zdecydowanie polecić Guesthouse Aung Chang Thar, który miał świetne opinie i bardzo ładnie się o nas zatroszczyli. Przytulny pokoik, woda pitna, czysto, super śniadanie każdego dnia i bardzo uczynny właściciel, który załatwił nam zarówno wycieczkę na wyspę, jak i wypożyczenie skutera. To wszystko za 15 000 MMK za pokój dla 2 osób. Poza Aung Chang Thar Guesthouse jest tu również kilka innych możliwości noclegowych.
Gdzie zjeść
Za rekomendacją pana gospodarza wypróbowaliśmy restaurację KoKo Nyi Nyi. Mają wyśmienite ryby, owoce morza, makarony,… Zdecydowanie możemy polecić!
Zalecany czas pobytu – Gwa i okolice
Tutaj naprawdę zależy, jak wielkimi jesteście miłośnikami plaż i ile dni na Mjanmę w sumie macie. W 2 dni (3 noce) jesteście w stanie zajrzeć przynajmniej na chwilę na te najładniejsze plaże, łącznie z wycieczką na wyspę Gwa.
4) Ngapali beach
Ngapali to birmańska destynacja plażowa numer 1. Znajdziecie tu luksusowe resorty hotelowe, restauracje, wypożyczalnie rowerów (skutery są tu zakazane) i inne plażowe atrakcje. To przepiękny rejon z białym piaskiem, palmami kokosowymi i przejrzyście turkusową wodą. Miłośnicy plaż mogą sobie ten przystanek przedłużyć do woli – zn. idealne wakacje. Chociaż Birmańczycy mówią, że jest tu bardzo tłoczno, nie wierzcie w to za bardzo. Jest tu wprawdzie więcej turystów niż na pozostałych plażach, ale w porównaniu z jakimkolwiek innym krajem wciąż jest tu pusto. Ngapali to miejsce na idealne wakacje na plaży.
Jak dostać się na Ngapali
- Samolotem – Jeśli chcecie oszczędzić sobie wyboistych dróg, możecie tu z Yangonu polecieć. Na najbliższe lotnisko Thandwe (10 km na północ od Ngapali) dostaniecie się z Yangonu codziennie za około 550 zł.
- Autobusem – Autobusy na Ngapali wyjeżdżają z Yangonu o 7:00 i 15:00. Kosztują 12000 – 16000 MMK, a podróż trwa 14-16 godzin.
Z Gwa jeżdżą o 6:00, 8:00 i 15:30. Ale uwaga, czasem autobus jest tu już i wcześniej (nam przyjechał o 14.40). Autobus z Gwa do Ngapali kosztuje 5000 MMK, a jazda trwa mniej więcej 4,5 godziny.
Noclegi na Ngapali
Jeśli szukacie tańszych miejsc dla plecakowiczów, tych nie ma tu wiele. Możecie wypróbować Northern Star Guesthouse 1, ale to naprawdę tylko podstawa: pokój obok pokoju, nieszczególna wspólna łazienka i gwarno. Za komfort dopłacicie tu więcej niż w innych rejonach.
Zalecany czas pobytu – Ngapali
Jeśli kochacie plaże, moglibyście tu spędzić choćby i tydzień (zwłaszcza po tak męczącej podróży autobusem). Żeby chociaż trochę nacieszyć się plażami, minimum to jeden cały dzień (2 noce).
5) Mrauk – U
Uwaga! Obecnie (listopad 2019) nie jest zalecane jeżdżenie do Mrauk-U! Trwają tam niepokoje społeczne, a rząd kompletnie wyłączył zasięg telefoniczny. Rejon nie jest do końca bezpieczny.
Mrauk-U to doskonale magiczne miejsce. Zniszczone czasem świątynie, osadzone między wzgórkami, budzą się każdego ranka we mglistej mgiełce, która dodaje im czarującej atmosfery. To miejsce jest tak odległe i komunikacyjnie trudno dostępne, że zawita tu zaledwie 2000 – 5000 turystów rocznie. To możemy potwierdzić, bo przez 3 dni, które tu spędziliśmy, spotkaliśmy tylko 2 innych podróżnych.
Do strefy zabytkowej płaci się wstęp 5000 MMK. Wstęp zapłacicie tylko wtedy, gdy odwiedzicie pagodę Shit Thaung.
Mile nas zaskoczyło, że mają tu bankomat.

Wypożyczenie roweru w Mrauk U
Na pewno wypożyczcie sobie rower do zwiedzania okolicy. Wypożyczenie wychodzi na 2000 MMK za dzień. Mrauk U jest swoją wielkością idealne do odkrywania świątyń i pagod na rowerze. Po prostu ściągnijcie sobie punkty ze świątyniami do GPS w telefonie i ruszajcie odkrywać.
Gdzie się zatrzymać w Mrauk U
Agoda na pewno zaoferuje Wam różne możliwości. My byliśmy zadowoleni w Prince Hotel.
Gdzie zajść na jedzenie w Mrauk U
Miejscowi polecili nam restaurację Kaung Than. Że chodzą tam właśnie sami miejscowi, jest tanio i wyśmienicie. I tak też było! A przede wszystkim ile tego było. Na pewno nie pożałujecie wizyty.
Podpis pod zdjęciem: Zupa, mięso, warzywa, to wszystko za 3000 MMK dla jednej osoby.
Chin villages
Na pewno przeczytacie o Chin villages, przynajmniej ktoś Wam tę wycieczkę zaproponuje. Chin village to wioska z rdzennymi mieszkańcami, którzy żyją tu tak jakoś po staremu. Największą atrakcją są starsze kobiety z wytatuowanymi twarzami. Te tatuaże wykonano im we wczesnej młodości, żeby ochronić je przed porwaniem.
Zalecany czas pobytu – Mrauk U
Jeśli chcecie Mrauk U porządnie zwiedzić na rowerach, zostawcie sobie tu przynajmniej 2 dni (3 noce).

Z Ngapali do Mrauk U
Jak już wspominaliśmy, dostanie się do Mrauk U to niezły orzech do zgryzienia. W internecie wielu informacji nie ma, więc poszliśmy pytać. W zasadzie macie te możliwości:
- Autobusem – Z Ngapali jeździ codziennie o 11.00 bezpośredni autobus do Mrauk U, jazda trwa 15 godzin i kosztuje 18 000 MMK.
- Samolotem + autobusem/łodzią – Z Ngapali dostać się na lotnisko do Thandwe. Stamtąd możecie polecieć do Sittwe (ceny zaczynają się od 75 USD). Dalej do Mrauk U rzeką łodzią za 15 000 MMK albo autobusem. Wycieczka łodzią podobno jest tego warta.
- Łodzią + autobusem – Autobusem, który o 13.00 wyjeżdża z Ngapali, dostaniecie się (przez przystanek w Thandwe) do Toungup, skąd wypływają łodzie do Sittwe. Cena autobusu Ngapali-Toungup to 3500 MMK. Łodzie wypływają z portu Toungup do Sittwe tylko w wybrane dni wcześnie rano (2 – 3 razy w tygodniu). Zawsze trzeba więc spędzić noc w Toungupie.
Do Sittwe chcieliśmy jechać łodzią, bo mieliśmy już dość podróżowania autobusem i trzęsienia się na zakurzonych drogach. Niestety płynęła dopiero za 2 dni. Rozwiązaniem zastępczym było kontynuowanie autobusem. My nie chcieliśmy tracić czasu, więc zadowoliliśmy się autobusem towarowym (miejsca dla ludzi miał tylko do jednej trzeciej, resztę zapełnili, czym się dało), który odjeżdżał o 17.00, a w Mrauk U był jakoś o 3:30 rano.
Z Mrauk U do Baganu
Z Mrauk U jeździ do Baganu każdego ranka o 8:30 autobus. Cena 23 000 MMK. Przygotujcie się na to, że podróż jest długa (cały dzień aż do nocy) i ekstremalnie zakurzona! Spakujcie sobie do autobusu chustę, docenicie, że będziecie mogli chociaż jakoś oddychać. W Baganie niestety znów zatrzymuje się na odległym dworcu daleko od miasta, a w nocy taksówka jest jedyną możliwością, jak dostać się do miasta. W ciągu dnia z dworca autobusowego dostaniecie się dzielonym pickupem za 1000 MMK/os.
6) Bagan
Miasto tysiąca klasztorów, pagod i stup. Z pierwotnych 10 000 wciąż zachowało się ponad 2200! Najczęstsze zdjęcia, które z Mjanmy zobaczycie, są właśnie z Baganu. W Baganie naprawdę warto spędzić parę dni i wyruszyć śladami historii. Wstęp do strefy zabytkowej Baganu kosztuje 25 000 MMK, jest ważny przez 4 dni i pobiera się go przy tych największych i najbardziej znanych pagodach. Po zapłaceniu wystarczy już tylko pokazywać karteczkę.
Wypożyczcie e-bike
W Baganie obcokrajowcy mają zakaz prowadzenia motocykli. Za to na każdym kroku możecie wypożyczyć e-bike – czyli taki skuter na prąd. Nie bójcie się – wytrzyma naprawdę cały dzień, a jeśli nie, to dadzą Wam numer telefonu. Wystarczy zadzwonić do wypożyczalni, podać im swoje położenie, a przyjadą do Was z nowym e-bikiem. E-bike dostaniecie od 6000 MMK/dzień.
Wchodzenie na pagody
Jeśli gdzieś przeczytacie, że w Baganie możecie wejść na którąkolwiek świątynię i obserwować stamtąd zachód czy wschód słońca, macie niestety starą informację. Od listopada 2017 wydano zakaz ze względu na ochronę zabytków i prawie we wszystkich świątyniach schody są zamknięte kratami. Jest tu jednak kilka sztucznie utworzonych platform widokowych, na które da się wejść. Otwarty dla publiczności pozostał także taras świątyni Shwe Gu Gyi.
Jeśli wybierzecie się na zwiedzanie świątyń, które są dalej od największego skupiska świątyń i pagod w centrum, natraficie może na jakieś, których pilnują rodziny albo mnisi. Ci chętnie dadzą Wam klucz, żebyście mogli zajrzeć do środka albo nawet wejść na górę. Za taką usługę wypada zostawić mały napiwek (około 300 MMK).

Wstańcie wcześniej na wschód słońca
Wschody słońca są w Baganie naprawdę magiczne. Zwłaszcza zdjęcia przy wschodzie czy zachodzie słońca są tymi, które potem będziecie pokazywać znajomym. Polecamy więc wybrać się na jakiś ten nasyp/platformę, które utworzono do obserwacji, albo wcześnie rano wybrać się na taras świątyni Shwe Gu Gyi. Bądźcie tam jednak naprawdę z wyprzedzeniem, bo na dachu będzie tłok. Liczcie się też z tym, że właśnie tutaj sprawdzają zakup wstępu do strefy zabytkowej.
Jeśli chcecie zobaczyć Bagan z wysoka, kolejną możliwością jest prywatna wieża widokowa Nan Myint Tower. Płaci się tu wstęp 5 USD. Wieża jest wprawdzie bardziej oddalona od świątyń, ale Bagan macie jak na dłoni. W cenie jest też bezalkoholowy welcome drink, a w ciągu dnia możecie tu wracać wielokrotnie.
Lot balonem
W Baganie popularne są loty balonem na ogrzane powietrze. My nie lecieliśmy, bo wydało nam się to niepotrzebnie drogie, ale może to być naprawdę przepiękne. W razie zainteresowania rezerwujcie tutaj.
Mt. Popa
Wycieczka na Mt. Popa i klasztor Popa Taungkalat również jest tego warta! Ta imponująca świątynia wznosi się na szczycie już nieaktywnego wulkanu. W recepcji praktycznie każdego hotelu możecie sobie umówić tam wycieczkę. Dzielony przejazd kosztuje 10 000 MMK/os. Wyjeżdża się albo o 9 rano, albo na zachód słońca (wyjazd o 15). Po drodze zatrzymają się z Wami też na pokazie wyrobu palmowej gorzałki i karmelków z cukru palmowego. My nie oparliśmy się i karmelki kupiliśmy.
Na wejście do klasztoru przygotujcie się na bardzo długie schody i bezczelne małpy skaczące wszędzie w ich okolicy. Szczególnie dobrze uważajcie na napoje i butelki. Małpy nie mają problemu wyciągnąć Wam je z odłożonego (choćby na kilka sekund) plecaka. Na koniec umówcie się jeszcze z kierowcą i podjedźcie zobaczyć przeciwległe wzgórze (to, z którego przyjechaliście), żebyście mogli sfotografować Mt. Popę jeszcze przy zachodzie słońca.
Tamarind Flakes – typowy specjał Baganu
Jeśli coś jest typowe dla Baganu, to są to płatki tamaryndowe. Chodzi w zasadzie o takie cukierki, zapakowane w białe papierki. To cienkie plasterki suszonego owocu. Polecamy kupić te z zielonymi napisami. Dostaniecie je prawie w każdym sklepie.
Gdzie mieszkać w Baganie
Na podstawie rekomendacji znaleźliśmy sobie na Agodzie Shwe Na Di Guesthouse i byliśmy zachwyceni. Myślę, że to był najlepszy nocleg z całego naszego pobytu. Piękne pokoje z własną łazienką i luksusowe śniadanie z obsługą. Pokój na miejscu kosztuje 26 000 MMK, przez Agodę 13 EUR. Ten guesthouse ma własną wypożyczalnię e-bików (na dzień kosztuje tu 6000 MMK). Tuż obok (po lewej) na ulicy robią wyśmienitą zupę za 300 MMK.
Zalecany czas pobytu – Bagan
Bagan zasługuje przynajmniej na 2 dni (3 noce) Waszej uwagi. Ktoś zostaje tu i dłużej. My spędziliśmy tu 3 dni (łącznie z wycieczką na Mt. Popa).
Łodzią z Baganu do Mandalaj
Jeśli macie już dość podróżowania autobusem, łódź jest idealnym środkiem transportu. Łącznie na trasie Mandalaj – Bagan operują 3 firmy. Bilety na łódź po prostu załatwicie w recepcji swojego hotelu. Podróż z Baganu do Mandalaj trwa 12 godzin. Cena za bilet to 32 USD (w przypadku bardziej luksusowej łodzi 42 USD). W każdym razie będziecie mieć na łodzi w miarę możliwości poczęstunek (kawę, herbatę, ciastka), rano śniadanie, a w południe obiad. Łódź wypływa rano, a pick-up z hotelu bywa o 5:30.
Podróż w przeciwnym kierunku (z Mandalaj do Baganu) trwa tylko 9 godzin, bo płynie się z prądem. Cena w tym kierunku to 42 USD.
Z Yangonu do Baganu
Jeśli do Baganu wybieracie się z Yangonu, mamy kilka możliwości. Autobusem podróż trwa około 10 godzin, pociągiem nawet 18 godzin, najkrótszą opcją jest lot. Online możecie bilety autobusowe i lotnicze zarezerwować tutaj.
7) Mandalaj
Mandalaj trochę nas rozczarowało, to duże miasto, gdzie do turystów już przywykli i zorientowali się, że turyści mają pieniądze. Taksówkarze są tu nieprzyjemni, a wstęp pobiera się za wszystko, co się da. Mimo to są tu rzeczy warte zobaczenia.
U Bein Bridge
Most U Bein jest zapewne najbardziej fotogenicznym miejscem w Mandalaj, i jednym z niewielu, gdzie nie będą od Was chcieli wstępu. Podjedźcie tu na skuterze od wschodniej strony (prawie aż do połowy mostu da się dojechać ścieżką obok mostu na skuterze). Są tu stoiska z jedzeniem i krzesła do siedzenia. Zachód słońca możecie więc tu delektować się choćby ze świeżym kokosem w ręce.
Kuthodaw pagoda
Jedna z najładniejszych pagod w Mandalaj. Unikalna jest między innymi tym, że znajduje się tu największa książka świata. Jeśli będziecie błądzić po terenie i szukać książki tak jak my, zwróćcie uwagę na małe białe “kapliczki” dookoła — w każdej z nich jest bowiem na kamiennej płycie wykuta właśnie jedna strona tej ogromnej książki. Wstępu tu się nie pobiera.
Sandar Mu Ni pagoda
Kolejna piękna i unikalna pagoda w Mandalaj. Czyli głównie z góry. Główna złota pagoda jest dosłownie otoczona lasem białych pagodek. Wstępu znów się nie płaci.

Złotnicy w Mandalaj – King Galon Golden Leaf Workshop
Przy 36. ulicy znajdziecie bardzo ciekawy pokaz wyrobu złotych płatków. Rzemieślnicy “tłuką” tu 6 godzin dziennie w kawałki złota, żeby wykuć cieniutkie złote listki. Te potem Birmańczycy kupują i przyklejają je w miejscach świętych. Choćby właśnie na Golden Rock. Ciekawe jest to, że listki mogą przyklejać tylko mężczyźni, dlatego niektóre kobiety przekazują swoje listki mężczyznom w kolejce, żeby przykleili je za nie.
Przez cały proces chętnie Was w Golden Leaf Workshop przeprowadzą.
Mandalay hill
Z pagody na szczycie Mandalay hill jest piękny widok na całe miasto. Za wjazd motocyklem na górę chcą 200 MMK, a za parking kolejne 200 MMK. Wstęp do pagody jest znów tylko dla obcokrajowców i płaci się 1000 MMK. Buty zostawia się już na dole przy schodach czy windzie.

Mandalay Palace
Mandalay Palace rozczarował nas najbardziej ze wszystkiego, przede wszystkim podejściem do odwiedzających. Wejście dla obcokrajowców jest możliwe tylko wschodnią bramą i zrobili sobie z tego dochodowy biznes. Sam pałac przy tym nie jest niczym nadzwyczajnym. Przed wejściem na teren pałacu musicie oddać paszport, zapłacić wstęp 10 000 MMK od osoby i odstawić skuter czy rower (miejscowi mają wjazd dozwolony). Do pałacu macie możliwość dojść 1 km pieszo albo dać się podwieźć taksówką, za co chcą 5000 MMK! Za jedną stronę! Miejscowi przy tym mogą skorzystać z dzielonego pickupa za 200 MMK (chcieliśmy się zabrać, ale ciągle pokazywali nam na taksówkę i że nas nie wezmą, ładny kartel tu mają….).
W dodatku jeśli pójdziecie pieszo, nie pozwolą Wam iść nigdzie indziej niż drogą prosto do pałacu.
Jeśli jednak zdecydujecie się zapłacić wstęp i odwiedzić pałac, macie w cenie biletu jeszcze klasztor Atu Ma Shi i drewnianą świątynię Shwenandaw.
Klasztor Shwenandaw
Ten klasztor kiedyś był częścią pałacu w Mandalaj (później został rozebrany i zbudowany na nowo w tym nowym miejscu) i jest przykładem birmańskiego tradycyjnego drewnianego klasztoru.

Gdzie mieszkać w Mandalaj
Agoda znów oferuje mnóstwo możliwości, my byliśmy zadowoleni w Taim Phyu Hotel. Jest bezpośrednio w centrum miasta i wprost w recepcji możecie wypożyczyć motocykl w rozsądnej cenie.
Transport po Mandalaj
Jako najlepszy i najtańszy sposób transportu znów sprawdził się nam skuter (1000 MMK/dzień). Działa tu i komunikacja miejska, którą tu i ówdzie się przejechaliśmy — jeśli zobaczycie taki większy dzielony pickup, wystarczy pomachać. Cena to około 1000 MMK. Linie są ponumerowane, ale uwaga – numery pisane są alfabetem birmańskim.
Taksówkarze w Mandalaj
W odróżnieniu od wszystkich innych rejonów taksówkarze są tu już nieźle bezczelni. Kiedy przypłynęliśmy łodzią z Baganu, wskoczyli na łódź, zanim zdążyliśmy wysiąść, i zaczęli targować się z pasażerami o ceny. Chcieli za przewóz 8000 MMK. Staraliśmy się im uciec i znaleźć ewentualną komunikację miejską. Dwaj taksówkarze próbowali nas ścigać i wykrzykiwali za nami coś przez okno. Rzuciliśmy cenę 3000 MMK i jeden z nich się zgodził, z tym drugim kłócił się jeszcze w trakcie jazdy (krzyczeli po sobie). W kolejnych przypadkach nigdy nie udało nam się zbić ceny po mieście poniżej 5000 MMK.
Z Yangonu do Mandalaj
Jeśli do Mandalaj podróżujecie z Yangonu, macie znów 3 możliwości – pociąg, autobus albo samolot. Autobusem podróż trwa około 9 godzin, pociągiem koło 15 h. Istnieją połączenia dzienne i nocne. Pociąg ma zaletę w postaci wagonów sypialnych, lot jest wyraźnie najszybszy i najwygodniejszy. Połączenia między Yangonem a Mandalaj możecie zarezerwować online na portalu 12GO.
8) Okolice Mandalaj, które warto odwiedzić
Mingun
Mingun to miejsce, do którego możecie wybrać się po największy działający dzwon świata, gigantyczną stupę, a w niemałym stopniu znajduje się tu również kolejna piękna i unikalna pagoda.
Mingun Bell
90-tonowy dzwon jest największym działającym dzwonem świata.
Gigantyczna Pahtodawygi
Ta niedokończona stupa jest doprawdy ogromną budowlą. Niestety po trzęsieniu ziemi zaczęła się rozpadać i nie da się już dostać na jej dach.
Hsinbyume (Myatheindan) Pagoda
Ta pagoda jest zbudowana w trochę innym stylu niż pozostałe pagody w Mjanmie.
Jak dostać się do Mingunu?
Z Mandalaj są dwie możliwości. Jeśli nie chce Wam się prowadzić skutera, codziennie o 9:00 wyrusza tam łódź z portu, który jest oznaczony wprost Mingun Jetty. Łódź kosztuje 5000 MMK, a w cenie zawarty jest wstęp do strefy zabytkowej Mingun. Podróż tam trwa godzinę. Łódź wraca z Mingunu o 12.30.
Drugi wariant to dojechać do Mingunu objazdem 40 km drogą na skuterze (w drodze powrotnej możecie zatrzymać się na Sagaing hill). Jeśli pojedziecie skuterem, prawdopodobnie nawet nie zapłacicie za wstęp do strefy zabytkowej – że jest tam jakaś budka kontrolna, zauważyliśmy dopiero, kiedy wyjeżdżaliśmy z Mingunu z powrotem. Ta budka stoi bowiem na trasie pieszej przy dojściu do łodzi.
Sagaing hill
Znów bardzo ładne górzyste miejsce. Sagaing hill i okoliczne wzgórza są usiane świątyniami i pagodami. Niektóre nawet ładnie przygrywają. Ze wzgórza jest piękny widok. Za fotografowanie zapłacicie tu symboliczne 300 MMK.
Inwa village
Inwa (czy Inva albo Inn Wa) to jedna ze znanych byłych stolic Mjanmy. Dziś możemy tu odkrywać pozostałości starego miasta, masywne mury obronne i świątynie. 5000 MMK płaci się tylko przy głównym wejściu do centralnej świątyni Me Nu Brick. Jeśli będziecie mieć ochotę, macie możliwość przejechać się dorożką ciągniętą przez konia. Drogi w Inwie na razie nie są w najlepszym stanie, niemniej miejscowi pilnie pracują nad ich budową.
Jak dostać się do Inwa?
Najprościej do Inwa village będziecie mieć znów na skuterze. Gdybyście chcieli przeprawić się promem, cena to 1400 MMK od osoby. Do najbliższego mostu jest to objazd 6 km. Jeśli pojedziecie wokoło, koniecznie zatrzymajcie się przy świątyni Lay Htat Gyi. Ta na wpół zburzona świątynia ma bardzo ciekawą atmosferę i przypomina raczej kryjówkę Drakuli. Zdecydowanie warta jednak zatrzymania się!
Zalecany czas pobytu – Mandalaj i okolice
Minimum na Mandalaj i okolice to 2 dni/3 noce (jeden dzień na wycieczkę po okolicy – Mingun, Sagaing, Inwa i U Bein bridge), a drugi dzień na zwiedzanie Mandalaj (pagody, Golden workshop i inne). Znów będzie od Was zależeć, co wszystko będziecie chcieli zobaczyć i jak Wam się miasto spodoba.
9) Hsipaw
Hsipaw jest dla wielu odwiedzających punktem wyjścia do wędrówek po okolicy. Znany jest tu głównie hotel Mr. Charles, który poza noclegiem oferuje wyprawy do górskich wiosek razem z przewodnikami. Możecie wybrać się stąd np. i na dwudniowy trekking, na którym zakwaterują Was w małych wioskach bezpośrednio miejscowi mieszkańcy. Chodzi głównie o przeżycie kulturowe. Na wędrówki nie wybierajcie się sami, tylko wyłącznie z przewodnikiem (w okolicy mogą wciąż być miny przeciwpiechotne). Termin wędrówki zarezerwujcie z wyprzedzeniem. Kiedy przyjechaliśmy wieczorem, na następny dzień nie było już wolnych ani przewodników, ani wyprawy.
Jeśli nie wybierzecie się na trekking, możecie wypożyczyć rower. Motocykle są od grudnia 2019 dla turystów zakazane (bo jeden niemiecki turysta najechał tu na minę). Dlatego nigdy nie schodźcie z drogi! Jeśli coś się zmieni, motocykle/skutery wypożyczali np. w La Wun Aung. Swoją drogą La Wun Aung – to niesamowita restauracja, jeśli nie najlepsza, jaką w Mjanmie wypróbowaliśmy!
Hsipaw – Mały Bagan
Little Bagan to część na skraju miasteczka, która wzięła nazwę od większej liczby starych pagod w jednym miejscu.
Hsipaw – Sunset Hill
Jeśli będziecie mieć wolny dzień w Hsipaw, Sunset Hill to miejsce, gdzie będziecie chcieli podjechać właśnie na zachód słońca.

Hsipaw – Hot Spring
Gorące źródło w Hsipaw to zaledwie małe jeziorko przy rzece, gdzie wybija źródło termalne. Możecie wziąć ze sobą strój kąpielowy, ale często kąpią się tam miejscowi.

Hsipaw – wodospady
Podjechać możecie zobaczyć i wodospady Nam Tuk albo Nam Hun Nwe. Do wodospadów Nam Tuk da się częściowo dojechać i motocyklem. Ostatnie mniej więcej 300 m już potem tylko pieszo. Są większe, ładniejsze i bardziej ustronne w odróżnieniu od Nam Hun Nwe.
Z wodospadów Nam Hun Nwe z czasem zrobi się raczej miejsce turystyczne z restauracjami wokół (przynajmniej sądząc po budowie chodniczków i miejsc odpoczynku, które właśnie tam trwały). Za parking pod wodospadami chcą 500 MMK.
Gdzie (nie) mieszkać
Tym razem mamy tu anty-rekomendację na Yee Shin hostel. Pokój (raczej klitka) za 15 000 MMK/noc = pomieszczenie 2×2 m i zamiast łóżka tylko materac na podłodze. Kiedy tylko ktoś przechodzi korytarzem, rusza się całe piętro. Wifi nie działało. Zatrzymajcie się lepiej u Mr. Charlesa.
Zalecany czas pobytu – Hsipaw
Przy miejscu takim jak Hsipaw najbardziej zależy od tego, czy wybierzecie się na trekking i jak długi będzie. Na zwiedzanie okolicy motocyklem wystarczy Wam z zapasem 1 dzień.
Jak dostać się do Hsipaw
Z Mandalaj da się dostać na kilka sposobów. Zdecydowanie polecamy przejechać przynajmniej jedną trasę pociągiem, który przejeżdża Gokteik Viaduct (patrz niżej). Na trasie Mandalaj – Hsipaw jeździ również autobus. Odjeżdża o 14:00 z dworca Pyi Gyi Myat Shin (Highway Bus Station, róg 60. i 37. ulicy). Autobus kosztuje 5000 MMK, a podróż trwa mniej więcej 5,5 godziny.
10) Pociągiem z Hsipaw do Pyin Oo Lwin i Mandalaj
Ta trasa jest zaliczana do najpiękniejszych linii kolejowych w ogóle. Trasa z Hsipaw przejeżdża przez górzysty krajobraz i wioski, podróż jest doprawdy malownicza. Najciekawszym miejscem na tej trasie jest długi na 689 metrów Gokteik Viaduct.
Pociąg z Mandalaj wyjeżdża o 4:00 rano, a w przeciwnym kierunku ze stacji Hsipaw o 9.30 rano. Bilety zaczynają się sprzedawać już od 8.30. Jeśli chcecie bilety do upper class, lepiej być tu spokojnie już o 8.15. Tworzy się tu kolejka, a biletów jest mało (tylko jeden wagon). Bilet do niższej klasy kosztuje 2 750 MMK, a 3 950 MMK do wyższej. Zdecydowanie warto dopłacić za komfort wyższej klasy.
Trasa Hsipaw – Mandalaj – Inle Lake
Jeśli wyjeżdżacie porannym pociągiem z Hsipaw do Mandalaj i kontynuujecie na Inle Lake, trzeba wysiąść z pociągu już w Pyin Oo Lwin. Z Pyin Oo Lwin do Mandalaj dostaniecie się bez problemów dzielonym pickupem za 2000 MMK/os. Ten pickup/bus czeka bezpośrednio przed dworcem kolejowym i czeka się, aż zbierze się wystarczająco ludzi, którzy kierują się do Mandalaj. Ten pick up dowiezie Was na dworzec kolejowy. Na dworzec autobusowy dostaniecie się taksówką (ok. 5000 MMK).
Z Mandalaj do Inle Lake dostaniecie się nocnym autobusem o 19:30 albo o 20:30, ewentualnie autobus wyjeżdża i rano. Na tej trasie operują naprawdę luksusowe autobusy. Przyjazd do Inle Lake jest jeszcze przed 5 rano (jeśli jedziecie o 20:30).

11) Jezioro Inle Lake
Popularna destynacja turystyczna ze względu na swoje “weneckie” miasteczko na wodzie. Możecie tu też zobaczyć rybaków, którzy znani są ze swojego typowego stylu połowu do ogromnych “koszy” i którzy napędzają swoje łodzie, wiosłując jedną nogą.
Do strefy Inle Lake znów, jak w większości miejsc, płaci się wstęp, który wynosi 13 500 MMK od osoby i pobierany jest już przy przyjeździe w autobusie. Wstęp jest ważny przez 5 dni.

Rejs po jeziorze Inle Lake
Rejs po jeziorze Inle w stu procentach jest tego wart. Tą wyprawą między „pływającymi“ wioskami znajdziecie się jakby 150 lat wstecz. To właściwie taka wycieczka w historię. Wasz przewoźnik będzie Was woził od domku do domku. Odwiedzicie kuźnię, wyrób biżuterii, tytoniu, łodzi rybackich, warsztat tkacki, świątynie albo panie z plemienia Padaung z długimi szyjami ….no czeka Was tego przez cały dzień naprawdę dużo! Około obiadu przewoźnik wysadzi Was w rybnej restauracji, z przepięknym widokiem na jezioro. Musimy powiedzieć, że ta wycieczka naprawdę jest tego warta!

Z dużym prawdopodobieństwem już przy autobusie będzie Wam się oferować jakiś ten “boatmen” czy “przewoźnik”. Przygotujcie się na negocjowanie ceny. Za całodniową wycieczkę dla nas 2 chciał od nas najpierw 36 000 MMK – wiedzieliśmy, że koleżanki dostały tu tydzień wcześniej takie powożenie za 20 000 MMK, na tej cenie też stopniowo się umówiliśmy. Ponieważ jednak chcieliśmy dodatkowo wynegocjować, żeby przewoźnik zajechał z nami i do Indein (gdzie jest naprawdę zachwycające skupisko setek pagod), skończyliśmy razem z tym objazdem na 25 000 MMK.
Czego się spodziewać?
Przygotujcie się na zimno i ubierzcie się ciepło. Jeśli będziecie chcieli wybrać się na jezioro Inle już na wschód słońca, wiedzcie, że o 5 rano może Wam być porządnie zimno.
Jednocześnie przygotujcie sobie mnóstwo drobnych banknotów. Na każdym przystanku czekają Was pokazy tradycyjnych rzemiosł. W niektórych miejscach poczęstują Was i herbatą. Za pokazy rzemiosł możecie zostawić miejscowym mieszkańcom jakiś napiwek. Zależy od Was, jak Wam się gdzie spodoba i jak Was oprowadzą.
Nie bójcie się, tradycyjnych birmańskich rybaków nie ominiecie. Poza warsztatami (jak gdzieniegdzie nazywają przystanki) zatrzymacie się bowiem i przy rybakach. Raczej niż na ryby, czekają tu właśnie na turystów przejeżdżających obok, żeby im zapozować, a Wy żebyście mogli zabrać przepiękne zdjęcia. Oczekują za to następnie i jakiegoś napiwku.

Podczas rejsu po jeziorze Inle czeka Was także:
Ywama village i Phaung Daw Oo Pagoda
Phaung Daw Oo Pagoda jest jedną z najświętszych w stanie Shan. Już przy wysiadaniu z łodzi musicie tu zdjąć buty. Macie tu też okazję do kupienia pocztówek, których gdzie indziej za bardzo nie spotkaliśmy.

Pływające ogrody
Wasz przewoźnik na pewno powiezie Was i wokół pływających ogrodów. Uprawia się tu warzywa i kwiaty.
Nga Hpe Kyaung monastery
Drewniany klasztor, który znany jest jako klasztor skaczących kotów. Dawniej mnisi podobno trenowali tu koty, żeby przeskakiwały przez obręcze. Teraz już ich nie trenują, ale jakiegoś kota na pewno tu spotkacie.
Indein
To trochę bardziej oddalone miejsce zdecydowanie warte jest dopłaty. Nasz przewoźnik zostawił nam tu 45 minut na zwiedzanie pagody Shwe Inn Thein, którą otacza kilkaset starodawnych stup. To jak spacer po lesie wieżyczek (stup).

Gdzie dalej nad Inle Lake?
Jeśli zdecydujecie się spędzić i jakiś dzień na lądzie, zdecydowanie polecamy wypożyczyć rower. Motocykle są tu dla obcokrajowców niestety zakazane. W wiosce możecie wybierać z kilku wypożyczalni. Nie oczekujcie jednak jakiegoś dobrego stanu roweru. Jeśli da się ustawić siodełko, macie wygrane. Jeśli działa przerzutka, wygraliście na loterii. Za rower dacie 1500 MMK za dzień.
Drewniany most Maing Thouk
Zatrzymajcie się w wiosce Maing Thouk i przejdźcie się po drewnianym moście, który trochę przypomina znany U bein bridge w Mandalaj. Rowery możecie zostawić zaparkowane na początku mostu. Gdybyście chcieli dostać się z rowerami na drugą stronę jeziora, na pewno nie będziecie mieć problemu ze znalezieniem łodzi, która Was tam dowiezie.

Winnica Red Mountain Estate
Jeśli należycie do miłośników wina, ładnym przystankiem może być dla Was i miejscowa winnica. Nagrodą za podejście pod wzgórek jest widok na okolicę, którym możecie delektować się z kieliszkiem lokalnego wina.
Kakku
Jeśli macie jeszcze jeden dzień w zapasie, możecie pojechać do Kakku. W Kakku znajduje się kolejny wielki kompleks niewiarygodnych 2478 stup poukładanych w równe rzędy na powierzchni mniej więcej jednego kilometra kwadratowego.
Jak dostać się do Kakku?
Kakku jest oddalone od Inle lake o ok. 55 km i żaden transport publiczny tam nie jeździ. Najlepiej więc umówić się wspólnie z innymi ludźmi choćby z Waszego hostelu i zrzucić się na taksówkę. Podróż zajmie 2,5 godziny tam i 2,5 godziny z powrotem.
Gdzie mieszkać nad Inle Lake
Możemy gorąco polecić Joy Hotel. Jest bezpośrednio w centrum miasta, pokój miał własną łazienkę, a śniadanie też było ponadprzeciętne.
Zalecany czas pobytu – Inle lake
Znów zależy od Waszych oczekiwań, a przede wszystkim od możliwości czasowych. W jeden dzień zdążycie zrobić rejs po jeziorze. Kolejnego dnia możecie zrobić sobie wycieczkę na rowerach, a pół dnia zajmie Wam wizyta w Kakku.
12) Hpa An
Miasteczko Hpa An leży w malowniczym krajobrazie, który w podstawie jest doskonałą równiną, z której wznosi się mnóstwo szczytów i skał. Dzięki tej cesze krajobrazu okolice Hpa An są idealne do odkrywania jaskiń i świątyń jaskiniowych. Najlepszym sposobem, żeby poznać okolicę, jest znów wypożyczenie skutera.

Bat cave
Swojej nazwy ta jaskinia nie nosi bez powodu. O zmierzchu wylatuje z niej bowiem 1 milion nietoperzy, które każdego wieczoru wyruszają na łowy. To niewiarygodna liczba. Chmary nietoperzy wylatują z jaskini mniej więcej 15-20 minut bez przerwy!
Z hostelu Soe Brothers organizują codziennie wycieczkę. Jechaliśmy w 4 osoby i wyszło nas to na 2500 MMK/os. za transport plus 1000 MMK za wstęp do jaskiń.

Góra Zwegabin i ogród Buddów Lumbini
Klasztor na górze Zwegabin wart jest podejścia, idealnie na zachód słońca. Wzdłuż drogi w górę natraficie na kilka stoisk z jedzeniem. Z góry jest doprawdy piękny widok na okolicę. Na co jednak dosłownie “wytrzeszczaliśmy oczy”, to ogród Lumbini. Musicie przez niego przejechać, żeby dostać się do ścieżki, która prowadzi w górę do klasztoru. Są tu tysiące Buddów poukładanych w równych rzędach – naprawdę ogród Buddów. Gdyby w tym kraju poświęcali się innym rzeczom niż budowa Buddów, zapewne byłoby im lepiej…

Kaw Ka Taung cave
Bardziej niż sama jaskinia ciekawy jest długi szereg mnichów – posągów, które ciągną się wzdłuż całej drogi na lewo od jaskini.

Saddan cave
Za wstęp do jaskini Saddan zapłacicie 1000 MMK. Jest długa i ze względu na miejsce święte całą drogę musicie pokonać boso. Jeśli nie chce Wam się wracać pieszo całą drogę, część trasy możecie przepłynąć łódką (kanałem wokół jaskini).
Kyauk Kalap pagoda i wodny zamek Chan Thar Gyi
Pagoda, która wznosi się na skale pośrodku jeziorka. Tuż obok jest wodny zamek Chan Thar Gyi.

Gdzie mieszkać w Hpa An?
Popularnym miejscem jest Guest House Soe Brothers, często mają prawie pełno. Za pokój bez śniadania i ze wspólną łazienką dacie 20 000 MMK. Do dyspozycji jest tu jednak kawa, herbata i woda z baniaka przez cały dzień. W recepcji dadzą Wam mapkę i chętnie zaznaczą Wam na niej wszystko, czym będziecie zainteresowani. Łącznie na przykład z wieloma restauracjami w okolicy. Jeśli będzie zajęty, możecie spróbować jeszcze Soe Brothers II.
Jak dostać się do Hpa An?
Z Yangonu i ewentualnie innych miejsc do Hpa An dostaniecie się przez Bago. Z Bago jeżdżą zwykłe autobusy za 9 000 MMK. Podróż trwa mniej więcej 6 godzin. Pierwsze autobusy z Bago wyjeżdżają już o 7.30 rano.
Zalecany czas pobytu – Hpa An
Na zwiedzanie okolicy w zasadzie wystarczy Wam 1 dzień, polecamy spędzić tu 2 noce, żebyście mieli szansę pojechać choćby od razu pierwszego dnia do jaskini nietoperzy.
13) Win Sein Taw Ya
Największy wolno stojący leżący Budda na świecie
To monstrum mierzy 180 m długości (prawie dwa boiska piłkarskie) i ma 30 m wysokości. Do Buddy możecie również wejść, nie zapomnijcie jednak znów zdjąć butów. Na punkt widokowy na tarasie dostaniecie się jego otworem usznym. Jeden gigant najwyraźniej im nie wystarczył, więc tuż obok zaczęli budowę drugiego.
Jak się tam dostać?
Z Mawlamyine jedźcie dzielonym autobusem do wioski Himeinkanein (jakieś 6 km na północ od Mudonu). Stamtąd da się iść 1,5 km pieszo, ewentualnie możecie łapać stopa (co działało tu bardzo dobrze) albo przejechać się moto-taksówką (1000 MMK/os.). Link do mapy tutaj.

14) Dawei, plaże i okolice
Miłośnicy plaż powinni skierować się na półwysep, który rozciąga się na południe od miasteczka Dawei. Certyfikowanych noclegów i dobrych dróg jest tu mało, tym większy urok mają bezludne plaże. Na wielu obcokrajowców tu nie natraficie, a miejscowi mieszkańcy (czyli głównie dzieci) będą Wami zachwyceni, bo wielu białych nie widują. W którejś z wypożyczalni załatwcie sobie skuter i ruszajcie na przepiękne plaże półwyspu.
Dawei – przegląd najpiękniejszych plaż

Grandfather’s beach
Piękna plaża z białym piaskiem i pięknymi bambusowymi zadaszeniami przy stoiskach i restauracjach. Kokos dostaniecie tu za grosze, jedzenie też mają bez narzutu.
Teyzit beach
Kolejna bezludna plaża półwyspu Dawei znajduje się aż na końcu wioski i dostaniecie się na nią ścieżką, która prowadzi z plaży od wioski.

Paradise beach

Półwysep koło Dawei oferuje i mnóstwo innych plaż, które możecie odkrywać. Jak na nasz gust za dużo ludzi było na Maung Ma Gan beach, gdzie była też ogromna liczba restauracji (w zasadzie stały poupychane jedna obok drugiej). Plaża San Maria była dość brudna. Na plażę Sin Htauk próbowaliśmy się dostać – godzinę po bardzo złej, rozmokłej i kamienistej drodze, po czym zatrzymały nas rozmoczone mangrowce i piach, przez które już nie dało się przejechać.
Sin Maw pagoda
Na samym końcu półwyspu Dawei znajduje się ta pagoda z widokiem na morze. Jeśli zdecydowaliście się na tour de półwysep, to czemu nie zatrzymać się i tutaj 🙂
Gdzie mieszkać w Dawei
Macie trzy możliwości – albo mieszkać bezpośrednio w centrum miasta, na przykład w Best House Guest House, albo blisko plaży w Coconut Guest House. Da się też mieszkać w Paradise Beach Bungalows, co jest jedynym noclegiem na półwyspie, ale jest nieco droższy.
Uważajcie: Wszystkie nazwy w Mjanmie zapisuje się na kilka różnych sposobów. Dlatego możecie natrafić na różne nazwy dla jednego i tego samego miejsca.
Mjanma – mapa ciekawych miejsc
Tutaj możecie zobaczyć szczegółową mapę ze wszystkimi ważnymi punktami i ciekawymi miejscami, które warto odwiedzić podczas Waszej podróży przez Mjanmę. Ta mapa pomoże Wam ułożyć plan Waszych perfekcyjnych wakacji.
Mapę da się wyeksportować i wgrać do jednej z aplikacji mobilnych Locus Map albo Maps.me. Mapy można więc używać kompletnie offline!
- Tutaj znajdziecie wszystkie nasze mapy do planowania podróży.

Gdzie zdobyć więcej informacji?
Ogólne informacje o podróżowaniu po Mjanmie możecie przeczytać w naszym przewodniku: Birma (Mjanma) przewodnik – wszystko, co musicie wiedzieć przed podróżą
Jesteście zdecydowani? Zostaje już tylko znaleźć najtańsze bilety lotnicze!
Zobaczcie piękny film o Mjanmie:
Chcielibyście artykuł jakoś uzupełnić albo dodać aktualne informacje? Napiszcie nam komentarz!
Zapiszcie sobie Mjanmę na później i dla swoich znajomych:
Mjanma – FAQ – często zadawane pytania:
Gdzie znajdę praktyczne wskazówki i informacje o Mjanmie?
Tutaj znajdziecie duży przewodnik z praktycznymi radami i wskazówkami dla podróżowania po Mjanmie.
Kiedy odwiedzić Mjanmę?
Najlepszy sezon na podróżowanie po Mjanmie jest stosunkowo długi – od listopada do marca. W tym okresie panuje w Mjanmie sucha “zima”. Nie żeby było zimno — pogoda była perfekcyjna (około 31 °C), ale naprawdę przez cały miesiąc nie doświadczyliśmy ani jednego deszczowego dnia (idealne na wakacje na plaży).
Pod koniec marca zaczyna się lato, a z nim nieznośne upały.
Od czerwca pogoda się psuje i zaczyna się deszczowa – monsunowa pora, która kończy się w październiku (w tym okresie nie warto odwiedzać Mjanmy, bo pada tu nieustannie).
Tutaj znajdziecie szczegółowe wykresy z temperaturami i prawdopodobieństwem deszczu.
Czy Mjanma jest bezpieczna dla turystów?
Mjanma, jako kraj buddyjski, jest dla turystów całkiem bezpiecznym obszarem. Choć w wiadomościach czasem przeczytacie o różnych konfliktach. Do zamkniętych obszarów w Mjanmie jako turysta nie macie szans się dostać, i to nawet przez pomyłkę. Tutaj znajdziecie więcej o bezpieczeństwie w Mjanmie.
Czy istnieje mapa offline do pobrania na telefon?
Tak, tutaj możecie pobrać szczegółową mapę ze wszystkimi najciekawszymi miejscami, które warto w Mjanmie odwiedzić.
Mjanma – Pomógł Wam artykuł? Udostępnijcie go swoim znajomym! Może i im pomoże!































