Bali: praktyczne informacje na podróż i najciekawsze miejsca

5/5 - (1 hlasů)

Bali to raj z okładek magazynów. Miejsce, które bogowie obdarzyli wspaniałym krajobrazem, łagodnym klimatem oraz miłym i gościnnym ludem. Ale też miejsce, w którym dziesiątki lat masowej turystyki zmieniły naturę miejscowych, zamieniły małe wioski w centra z hotelami i resortami. O Bali każdy ma trochę inne zdanie, zawsze zależy to od tego, gdzie spędzi najwięcej czasu. Zawsze trzeba dostrzegać różnicę między miejscem, do którego turyści przyjeżdżają przez cały rok i regularnie, a miejscem, gdzie pojawiają się raz na jakiś czas.

W tym szczegółowym przewodniku nie zabraknie praktycznych informacji na podróż i ciekawych miejsc, które warto zobaczyć. Przygotował go dla Ciebie Kuba Frank – założyciel organizacji non-profit Travel Native. 

Dojazd do kraju i bilety lotnicze

Loty, podobnie jak do większości krajów Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, są z Pragi z jedną przesiadką, najczęściej w Dosze (Katar), Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) albo w Stambule (Turcja). Sam lot trwa około piętnastu godzin bez przesiadek. Cenowo bilety wychodzą około 15-18 000 CZK.  Da się znaleźć też promocje, te są o kilka tysięcy tańsze. Biletów radzimy szukać przez Skyscanner, który zwykle ma najtańsze bilety. Przeczytaj też nasz kompletny poradnik szukania tanich lotów.

Wiza i warunki wjazdu

  • Wiza na Bali i ogólnie do Indonezji jest bezpłatna przy pobycie do 30 dni (FREE VISA).
  • Wizę długoterminową można załatwić za opłatą w Ambasadzie Indonezji w Pradze.
  • Potrzebny jest paszport ważny min. 6 miesięcy od dnia planowanego wjazdu na terytorium Republiki Indonezji, co najmniej 3 wolne strony w paszporcie, bilet powrotny.
Tradycyjna balijska brama Candi Bentar z widokiem na góry

Ludzie, gościnność i zwyczaje

Bali jest specyficzne pod względem religii. Jako jedna z nielicznych wysp Indonezji mieszkańcy nie wyznają tu islamu, ale religię zwaną Balinese – balijski hinduizm. To połączenie hinduizmu i buddyzmu. Nie ma tu jednego głównego boga, ale wiele pojedynczych bożków, demonów, potworów i innych istot. Na wyspie regularnie odbywają się różne święta. Najważniejszym z nich jest nadejście nowego roku. Świętuje się je przez 6 dni, kiedy potwory wygania się z domów, ulic i całej wyspy. Po każdym takim wyganianiu demonów przychodzi tzw. „Nyepi – dzień ciszy”. W tym dniu ani miejscowi, ani turyści nie mogą wychodzić z domów. Ulice są puste. W nocy nie wolno wtedy używać świateł. Dzięki temu widać przepiękne niebo.

Niemal każda rodzina ma w domu zbudowany mały ołtarzyk, który jest „poświęcony” i święty. Przy tym ołtarzu trzeba się regularnie modlić. To właśnie dlatego większość mieszkańców Bali nie podróżuje i nie opuszcza wyspy. Spory odsetek ludzi nigdy nie był poza wyspą. Miejscowi na te rytuały regularnie zakładają przepiękne białe koronkowe stroje.

Ludzie w miejscach mniej dotkniętych turystyką są bardzo mili, gościnni i uśmiechnięci. Niestety takich miejsc i ludzi wraz z rosnącą popularnością tego kierunku ubywa. 

U ludzi, którzy są w jakiś sposób powiązani z turystyką, nie istnieje już bezinteresowna gościnność czy pomoc. Wszystko ma cenę, za którą daną usługę wykonują. Zrozumieli, jak my, turyści, „białe żarówki”, myślimy. I tak też się zachowują. Jeśli w jakiejś czynności nie widzą korzyści, po prostu jej nie robią.

Balijska procesja religijna z ofiarami na ulicy

Odpowiedzialne podróżowanie i mentalność miejscowych

Natura ludzi bywa różna w obrębie jednego kraju, a co dopiero na drugim końcu planety. To właśnie dzięki temu przeżywamy najpiękniejsze chwile podczas naszych podróży. 

Ważne jest jednak, by szanować pewne zasady, dzięki którym wpływamy na miejsca i zmieniamy je tylko minimalnie. Nie ma smutniejszego widoku niż miejsce zepsute presją pieniędzy z kieszeni turystów albo wprost przez samych turystów.

Ogólnie ludzie w Azji widzą białego człowieka wyżej niż samych siebie. Tym ważniejsze jest, by uświadomić sobie ten fakt na początku i wyciągnąć z niego wnioski, które podsumowaliśmy w tych czterech punktach:

  • Jesteś gościem, więc zachowuj się jak w gościach 
  • Nie wykorzystuj i nie ośmieszaj miejscowych (jesteś z bardziej rozwiniętej i bogatszej części planety, ale wciąż jesteś takim samym człowiekiem z krwi i kości)
  • Szanuj tradycję, kulturę i wyznanie religijne
  • Nie niszcz, nie zaśmiecaj i nie dokładaj problemów społeczności = narodowi, który odwiedzasz (powinieneś raczej dawać przykład i podać pomocną dłoń)

Pieniądze i ceny

Najlepiej wymienić czeskie korony (CZK) na dolary amerykańskie (USD) jeszcze w domu. A potem dolary wymienić na Bali na rupie indonezyjskie (IDR). Jedna korona to około 600 rupii. Trzeba uważać na kurs, a także na banknoty. Przyda się mieć całe studolarowe banknoty z nowych serii. Za stare banknoty albo banknoty o mniejszym nominale kurs wymiany jest gorszy. Na wyspie da się płacić kartą, zwłaszcza w centrach turystycznych i na przykład w galeriach sztuki. W ulicznych restauracjach raczej gotówka. 

Wypłaty z bankomatu są możliwe, bankomaty są w większych miastach. Wypłaty są obciążone stałą kwotą + opłatą Twojego banku. Do płacenia w podróży gorąco polecamy wyrobić sobie kartę Revolut, która nie ma opłat za wypłaty z bankomatów i ma też korzystniejsze kursy wymiany.

Najlepiej mieć jakąś rezerwę finansową, bo stać się może wszystko. Nasza rekomendacja to 15-20 % z całkowitego budżetu na podróż (bez biletu lotniczego).

Tarasowe pola ryżowe na Bali

Noclegi

Na Bali działają zwykłe internetowe systemy rezerwacyjne, takie jak Booking.com, Agoda.com, Airbnb.com. Najkorzystniej zwykle wychodzi Agoda.

Nocleg można tu znaleźć niemal wszędzie. Poza Airbnb, gdzie ludzie starają się przyjmować gości we własnych domach, Jakub nie poleca klasycznych serwisów. Owszem, jest to wygodne, ale niektóre warunki tych firm zmuszają miejscowych do kompromisów.

Nie poleca też mieszkać w dużych resortach. Wiele z nich należy do zagranicznych właścicieli. W efekcie oznacza to, że duża część pieniędzy, które przywieziesz do tamtejszej gospodarki, wcale tam nie zostanie, tylko wypłynie za granicę. W rezultacie w danym miejscu się nacieszysz, ale niewiele pomożesz, bo pieniądze, dzięki którym kraj mógłby się rozwijać, są wyprowadzane gdzie indziej….

Transport

Z transportem jest na Bali trudniej. Nie ma wielu sposobów przemieszczania się. Większość ludzi korzysta z usług taksówek, niektórzy odważniejsi wypożyczają skutery i ogarniają transport na własną rękę. 

Każdy z tych wariantów ma swoje pułapki. Taksówkarze przy nieznajomości cen i lokalnych realiów zapewne Cię „naciągną”. Wypożyczenie skutera wymaga naprawdę odwagi, bo ruch na Bali jest żywiołowy i dla Europejczyków bardzo chaotyczny. Wielu turystów przypłaca to w lepszym razie otarciami. 

Jeśli boisz się wypożyczenia skutera, możesz rozważyć wynajem samochodu. Samochód da się zamówić online z góry ustaloną ceną. Im dłużej wypożyczasz auto, tym niższa jest cena za dzień. Ceny wahają się w przedziale 15 – 100 USD za dzień w zależności od wielkości i typu auta. To wariant bezpieczniejszy, ale droższy. Z tym, że wciąż jest ryzykowny (drogi są wąskie) i bardziej czasochłonny niż skuter (nie wszędzie dojedziesz).

Najlepiej mieć znajomego prosto na Bali albo przez nocleg umówiony transfer, który czeka na Ciebie na lotnisku.

Trzeba dodać, że ceny transportu dość się zmieniają.

Autostop na Bali nie jest idealny. Przy turystycznych hotspotach zatrzyma się naprawdę mało kto, a jeśli już, to często będą chcieli od Ciebie pieniądze. Poza miejscami turystycznymi stopuje się całkiem nieźle.

Ruch na Bali – cała rodzina na jednym skuterze

Język i porozumiewanie się

W Kucie i w miejscach uczęszczanych przez turystów dogadasz się po angielsku.

W najgorszym razie możesz spróbować dogadać się na migi, wszyscy jesteśmy na świecie tacy sami i mamy te same potrzeby. Nie bój się, zrozumieją Cię.

Przede wszystkim nie zapominaj o najważniejszym narzędziu komunikacji – uśmiechu i uprzejmości 😊

Jedzenie i woda

Na tej wyspie nie brakuje tropikalnych owoców, świeżych warzyw i wszechobecnego ryżu, ryb oraz świeżych owoców morza. Jeśli lubisz mięso, koniecznie spróbuj miejscowej specjalności robionej na drewnianym patyczku na ulicznym grillu Satey. Mielone mięso, najczęściej kurczak, ale czasem i wieprzowina, dostaniesz w ciągu dnia w jakiejś bocznej uliczce Kuty (tańszy wariant) albo prosto w jakiejś restauracji (droższy wariant).

Klasyką jest Nasi goreng, czyli smażony ryż często z jajkiem sadzonym i dodatkiem do wyboru. Mie goreng to z kolei to samo, tyle że zamiast ryżu dostajesz makaron. W różnych częściach wyspy znajdziesz różne odmiany tych dań. Gdyby zaprosiła Cię miejscowa rodzina na obiad czy kolację, grzecznie przyjmij zaproszenie, bo może Cię czekać świetne przeżycie. Kuchnia balijska jest różnorodna i bardzo smaczna. Nie zapomnij przynieść ze sobą czegoś w rewanżu albo przynajmniej dokupić jakichś składników na przygotowanie kolacji 😊. 

Woda z kranu nie nadaje się do picia. Dostępna jest woda butelkowana. Znajdziesz ją klasycznie w małych butelkach, ale też 5-litrową czy w 20-litrowym baniaku. Zastanów się zawsze, ile wody potrzebujesz i czy naprawdę musisz ją kupować w plastiku, bo jedna plastikowa butelka jednorazowego użytku w kraju, w którym nie ma rozwiniętego systemu recyklingu, zostawia ślad. Na Bali, tak jak w całej Azji Południowej, jest duży problem z plastikiem. Sam się o tym zapewne przekonasz zaraz po przylocie do Kuty. Większość odpadów pali się w kanałach na deszczówkę albo zakopuje. Dlatego przemyśl, czy każdego dnia będziesz używać x plastikowych butelek, czy sprawisz sobie filtr i camel bag (albo butelkę do wielokrotnego napełniania).

Świetny jest filtr UV od Steripena. Litr wody z kranu jest nim przefiltrowany w minutę, a do tego woda nie smakuje potem jak z basenu.

Świątynia morska Tanah Lot o zachodzie słońca

Mapy, internet i karta SIM

Karty SIM można kupić w sklepach oklejonych logotypami operatorów.

To, co mnie w podróżach cieszy, to fakt, że nie muszę być online i zajmować się sprawami, którymi w domu zajmować się muszę. Dlatego mam najczęściej offline mapy.cz, gdzie znajdę wszystko, czego potrzebuję. Osobiście uważam je do planowania tras za lepsze niż mapy Google.

Bali i bezpieczeństwo

Okradzenie i oszustwo jest dość powszechne przy przylocie do Kuty. Miejscowi taksówkarze, ludzie w kantorach czy ludzie w uczęszczanych miejscach turystycznych często wiedzą, jak się szybko wzbogacić kosztem turystów. Zwłaszcza przy wieczornych imprezach i domówkach ryzyko jest wysokie. 

Policja i urzędnicy to ci, z którymi nie polecam niepotrzebnie wchodzić w kontakt. Wielu z nich jest skorumpowanych. Trudno będzie Ci tłumaczyć, że nic nie zrobiłeś albo że kłamią.

Skuter może być narzędziem, które umili wakacje. Masz swobodę i ogromne możliwości podróżowania po całej wyspie. Trzeba sobie uświadomić ryzyko związane z jazdą po drodze. Na Bali jeździ się lewą stroną, przepisy drogowe tu obowiązują, ale trochę inaczej niż u nas. Miejscowi są już lekko uczuleni na „białe żarówki” na skuterach (zwłaszcza policjanci, którzy nie ściągają mandatów, tylko łapówki). Jeśli wypożyczysz skuter, polecam międzynarodowe prawo jazdy według konwencji wiedeńskiej z wpisaną kategorią A. Na pewno kask, pełne buty, dobrze ustawione lusterka, skupienie, chłodną głowę i przede wszystkim nigdzie się nie spieszyć… 

Tropikalny klimat niesie ze sobą ryzyko dość szybkiego rozwoju infekcji w ranach czy to w morzu, czy w powietrzu. Nawet przy mniejszych skaleczeniach dobrze jest ranę porządnie zdezynfekować i zakryć (najlepiej się z nią nie kąpać).

Zwierzęta

Często ludzie pytają mnie, na jakie zwierzaki mogą się cieszyć. Czy spotkają pająki, węże, myszy, słonie czy coś, czego jeszcze nigdy nie widzieli.

Jest dość prawdopodobne, że któreś z tych zwierząt spotkasz. Współżycie między nimi a ludźmi jest zupełnie normalne. Mrówki w długich łańcuchach maszerują przez ścianę łazienki, w której właśnie bierzesz prysznic. Pająki budują swoje sieci między gałęziami, ale i w otwartych drzwiach. Tu i ówdzie natkniesz się też na warana przechadzającego się przy drodze czy małe wiewiórki biegające po palmach kokosowych. Wszystko to w towarzystwie cykania świerszczy, cykad, śpiewu ptaków, pawi i innych zwierząt żyjących w tutejszej przyrodzie. Tych zwierząt nie trzeba się bać. Miejscowi zawsze Ci na dodatek powiedzą, jak się wobec nich zachować. Uwaga tylko na małpy – nie zrobią Ci krzywdy, ale kradną, co się da.

Małpy z kokosem na Bali – uwaga, kradną, co się da

Klimat, pogoda, kiedy jechać  

Bali dzięki swojemu położeniu kilka kilometrów na północ od równika ma dość wyrównany wilgotny klimat tropikalny. Dwie pory roku regularnie się zmieniają. Pora deszczowa trwa od października do kwietnia, a pora sucha od maja do września. Jednak nawet w porze deszczowej nie pada przesadnie dużo. Dzięki temu na wyspę można jeździć przez cały rok. Najlepszym czasem na odwiedziny jest pora sucha – maj do września. Główny sezon przypada zaś na letnie miesiące lipiec i sierpień. Temperatura na Bali utrzymuje się stabilnie między 20-32 °C. Na wyższych wysokościach (wulkany i północ wyspy) możesz się spodziewać temperatury o 5-10 °C niższej.

Najpopularniejsze ciekawe miejsca turystyczne

Przedstawiamy tu opis kilku najbardziej znanych miejsc, które są jednak pełne turystów. Gorąco polecam zajrzeć też do mniej znanych i zapadłych zakątków, gdzie możesz poznać jeszcze prawdziwe, mniej dotknięte turystyką Bali.

1) Kuta – Denpasar

Balijska świątynia o pomarańczowych dachach

Centrum wyspy, gdzie znajduje się międzynarodowe lotnisko. Większość turystów przylatuje po raz pierwszy właśnie tu. Spędziłem tu najwięcej czasu (6 tygodni) i może właśnie dlatego mam o Bali mieszane, raczej negatywne zdanie. Taksówkarze, którzy dla interesu nie boją się kłamać i jak natrętne muchy bez przerwy trąbią i wykrzykują do przechodzących turystów. Podwójne ceny, inne dla miejscowych i inne dla turystów. Narkotyki i prostytucja na każdym rogu, i to mimo dużych potencjalnych kar, które Indonezja jako w większości muzułmańskie państwo ma w prawie. Policjanci dbający bardziej o dobro własnego portfela niż o dobro mieszkańców. Supermarkety, knajpy, restauracje, surf shopy, sklepy ze wszystkim, na co turyści mogliby mieć ochotę. Ale też z turystycznymi cenami.

2) Ubud

Świątynia wodna Pura Taman Saraswati w Ubud

Miasteczko w centrum wyspy łączące sztukę i kreatywność. Sporo ekspatów (ludzi z zagranicy) mieszka tu na stałe, w jednej z wielu wynajmowanych willi rozsianych w okolicy. Piękny krajobraz pełen pól ryżowych i dżungli, poprzecinany kilkoma małymi potokami. W centrum znajdziesz zaś mnóstwo galerii sztuki, a w okolicy parę pięknych świątyń.

3) Gunung Batur

Wulkan Gunung Batur na północy wyspy

Aktywny stratowulkan, który ostatnio wybuchł 20 lat temu, jest jedną z turystycznych atrakcji na północy wyspy. Wejście na liczący 1770 metrów wulkan zaczyna się wczesnym rankiem, żeby dało się oglądać przepiękny wschód słońca nad pobliskim jeziorem Danau Batur i kolejnym wulkanem Gunung Agung w tle. Okolica tych wulkanów jest warta przejażdżki. Zobaczysz tu piękne tarasowe pola ryżowe rozsiane po okolicznych wzgórzach. Da się tu też znaleźć naturalne źródła przerobione na łaźnie, w których warto się wykąpać. 

4) Spoty surfingowe – ogólnie

Surfing na Bali – wyspa jest rajem dla miłośników fal

W chwili, gdy kończy się sezon surfingowy na zachodzie (tu sezon przypada na porę suchą), rozkręca się na wschodzie. To znaczy, że Bali jest przez cały rok oblegane zwłaszcza przez miłośników fal. Najczęściej są to Australijczycy, dla których ta wyspa jest rajem też pod względem kosztów wakacji. W ostatnich latach dużym trendem jest też wynajęcie na dłużej jednej z willi na wybrzeżu i wożenie tu turystów. Istnieje też kilka czeskich willi surfingowych, gdzie Cię zakwaterują i nauczą podstaw surfingu.

5) Kursy nurkowania (diving)

Organizowane są regularnie na północy wyspy, gdzie są też najlepsze warunki do nurkowania.

Snorkeling wśród ryb w morzu u wybrzeży Bali

O autorze – Travel Native:

Ten szczegółowy przewodnik napisał dla Was Kuba Frank, założyciel organizacji non-profit Travel Native, z którą organizuje dla publiczności nietypowe wyjazdy (nie tylko) na Sri Lankę. Jeśli boisz się ruszyć na własną rękę, a jednocześnie chcesz poznać kraj głębiej, Kuba jako przewodnik jest świetnym wyborem! O swojej organizacji mówi tak:

Travel Native – organizacja non-profit Kuby Franka

TravelNative

Zapomnijcie o gwiazdkach nad nazwą hotelu, nie oczekujcie pięciodaniowego menu, nie liczcie na luksus i wylegiwanie się w resortach. Podróżowanie jest drogie tylko dla tych, którzy tak zdecydowali. A język – ten mamy wszyscy na świecie taki sam, różowawy. 

Podróżowanie jest dla nas poznawaniem. 

Poznawaniem kultur, zwyczajów i ludzi, którzy są w danym kraju u siebie w domu. Podróżowanie jest dla nas przeżyciem kulinarnym – jemy to, co miejscowi.  Podróżowanie jest dla nas odkrywaniem miejsc, do których inni nie chodzą. 

Zabierzemy Cię w miejsca, które warto zobaczyć. Poznamy Cię z miejscowymi, u których będziesz mógł spróbować prawdziwego życia choćby Lankijczyka. Nauczysz się jeść rękami potrawy gotowane na ogniu. Przejedziesz się miejscowymi tuk-tukami, pociągami, autobusami, rikszami. Dowiesz się czegoś o kulturze i religii. A przy tym wszystkim jeszcze pomożesz.

Pracę dajemy miejscowym, którzy zarabiają w ten sposób na lepsze życie. Staramy się realizować większość aktywności poza biurami podróży, czym oszczędzamy koszty. Wycieczki wymyślamy sami na podstawie naszych doświadczeń. Stawiamy na zasadę: korzystaj, przeżywaj.

W każde miejsce bierzemy ograniczoną liczbę osób rocznie – nie mamy interesu w psuciu miejsc turystyką. Gdzie jest dużo turystów, wszystkim rządzi presja pieniądza. To następnie psuje miejsca, ludzi i ich charaktery. Od takich miejsc mogłoby Ci się w końcu zrobić niedobrze.

Dzięki tym naszym zasadom na Bali NIE jeździmy.

Więcej informacji na stronie Travel Native, Facebooku i Instagramie.

Bali – zapiszcie na później i dla znajomych:

Bali: praktyczne informacje na podróż i ciekawe miejsca

Bali – pomógł Wam artykuł? Udostępnijcie go znajomym! Może im też się przyda!

Najděte si ubytování na vaši dovolenou.